PDA

Zobacz pełną wersję : Rowerem wzdłuż polskiego wybrzeża Bałtyku



tomalw
02-07-2009, 12:44
18 lipca wyjeżdzam będzie to już moja piąta taka wyprawa.Może macie jakieś sugestie,pytania?

darko
03-07-2009, 10:38
Skoro piąta to chyba już wiesz co i jak :)
Ale pomysł fajny, może kiedyś też się zbiorę na taką wyprawę ale raczej jakieś bieszczady, bo morza mam
wystarczająco na codzień
Skąd startujesz i gdzie chcesz zakończyć?

tomalw
03-07-2009, 12:39
Startuje ze Świnoujścia kończe na Helu.Piąta wyprawa i niby już dużo wiem ale zawsze dobre rady się przydają a z drugiej strony ja też słuze pomocą w razie pytań.

m_cudny
03-07-2009, 14:01
Startuje ze Świnoujścia kończe na Helu.Piąta wyprawa i niby już dużo wiem ale zawsze dobre rady się przydają a z drugiej strony ja też słuze pomocą w razie pytań.

Z tego co wiem, to w dobrą stronę będziesz jechał, odwrotnie miałbyś statystycznie rzecz biorąc bardziej pod wiatr;) tak gdzieś przeczytałem. Szerokiej drogi.

Kuba_eM
03-07-2009, 15:33
Hi,hi, będe robił tę trasę tylko tydzień wcześniej :-) Powodzenia!

tomalw
03-07-2009, 15:33
Masz racje na 4 wyjazdy 3 miałem z wiatrem

KaeF
03-07-2009, 16:56
Nasze wybrzeże kończy się trochę dalej na wschód niż Hel:p
A swoją drogą życzę powodzenia, dobrej pogody, wspaniałej zabawy.. no i ciekawych kadrów

Suchus
03-07-2009, 20:55
na początku sierpnia z kumplem próbujemy sił na trasie Lubin (dolnyśląsk)>> Hel. Będzie około 540 km. Prawdopodobnie będziemy jechać 2 dni.
Powrót Hel>Międzyzdroje>Wrocław
skoro już zaoferowałeś sie z pomocą to może podzielisz sie jakimis wskazówkami
np czy takie rowery zapewnią wygodną podróź:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img12.imageshack.us/i/dsc5186copy.jpg/)

w planach mamy zabranie plecaków turystycznych, ale może znasz jakieś wygodniejsze i niedrogie sposoby przewozu bagaży
co warto zabrać ze soba, a czego nie?

wikary
03-07-2009, 21:31
...jechalem tak raz... to bylo w 2000r. Generalnie czerwony szlak. Okolice Ustka- Bialogora pamietam rowerowy szlak starym nasypem kolejowym- milo wspominam i polecam.

tomalw
04-07-2009, 14:13
Na takie wyjazdy nadają się tylko sakwy boczne polecam Crosso na kierownicy mam torbe ortlieba i w niej trzymam D90. :) 540 km w dwa dni z plecakami na plecach cienko Was widze:) Ja robie około 100 km dzienni a najwięcej co przejechałem to 170 km w jeden dzień .Rowery - jeżdzimy na rowerach marki unibike globetrotter i nie mam do nich zastrzeżeń.

wikary
04-07-2009, 14:29
Na takie wyjazdy nadają się tylko sakwy boczne polecam Crosso na kierownicy mam torbe ortlieba i w niej trzymam D90. :) 540 km w dwa dni z plecakami na plecach cienko Was widze:) Ja robie około 100 km dzienni a najwięcej co przejechałem to 170 km w jeden dzień .Rowery - jeżdzimy na rowerach marki unibike globetrotter i nie mam do nich zastrzeżeń.

...z sakwami to nie jazda :-?

Suchus
04-07-2009, 15:18
co prawda trasy stu klikudziesiecio kilometrowe pokonywalismy już nie raz z plecakami
po dostaniu sie na miejsce (tego samego dnia) chodzilismy jeszcze po górach i jak widać nadal żyjemy:)
... ale coś takiego to pierwszy raz


...z sakwami to nie jazda
możesz rozwinąć myśl?

grudzinsky
05-07-2009, 12:11
...z sakwami to nie jazda :-?

wiekszej bzdury nigdy wczesniej nie wyczytalem...sakwy sa jedynym slusznym rozwiazaniem! mozna targac przyczepke jesli ktos ma duzo wiecej na zbyciu kasy ;) jednak przyczepka przy lesnych duktach nie bedzie sie dobrze sprawdzac. sakwy jak najbardziej...przerobilem kiedys trase dlugosci 1500km w 10 dni wlasnie z sakwami. plecaka jakos nie widze ;)

skreczsz
05-07-2009, 12:56
fajna sprawa..moze kiedys tez uda mi sie wybrac..powodzenia

gedus
06-07-2009, 14:44
Polecam w okolicach Słupska Szlaki zwiniętych torów / czyli zrabowanych przez sowietów zaraz po Wojnie/ oraz "Dolina Słupi" to zupełnie odrębny rarytas- coś innego niz "piłowanie " czerwonym szlakiem wzdłuz morza.

asha
06-07-2009, 15:30
Ja się zabieram w tym roku na wersje dla leniwych, czyli na Hel autem z rowerami, a jeżdżenie już na miejscu, z dojazdami do tras rowerowych w regionie. Chętnie dowiem się o atrakcjach foto i rowerowych, niekoniecznie opisanych w przewodnikach. Co tam warto zobaczyć tak naprawdę? Gdzie warto pojechać?

pozdrawiam ;)

wikary
07-07-2009, 18:53
możesz rozwinąć myśl?

...sakwy uposledzaja rower. Kazdy jezdzi jak lubi- ja tylko z plecakiem- ale ja lubie teren- nawet jesli nadkladam drogi. Pewnie zwolennikami sakw sa asfaltolubni :mrgreen:

Suchus
07-07-2009, 21:47
...sakwy uposledzaja rower. Kazdy jezdzi jak lubi- ja tylko z plecakiem- ale ja lubie teren- nawet jesli nadkladam drogi. Pewnie zwolennikami sakw sa asfaltolubni :mrgreen:

a przeczytałes temat wątku?
przecież my tu wszyscy nawijamy o dłuższych wyprawach:)
pozdr

wikary
08-07-2009, 06:31
a przeczytałes temat wątku?
przecież my tu wszyscy nawijamy o dłuższych wyprawach:)
pozdr

sie rozumie

fushiro
08-07-2009, 09:54
Wszystko zależy oczywiście od preferencji. Ja także wolę jazdę w terenie i wszystkie rzeczy w plecaku, nawet na dłuższe trasy. Najcięższe są - namiot (1,4kg), gazowa lampa/kuchenka, ryż i konserwa. Wszystko to plus kilka ciuchów, to raptem kilka kilogramów, które spokojnie mogę wozić na plecach. Rower jest zwinniejszy, łatwiej się manewruje i pogonić się można.

tomalw
08-07-2009, 13:17
Tak ale jak byś sie wybierał na dwa tygodnie nad morze i cały swój ekwipunek chciałbyś wozić na plecach to tylko Cie podziwiać.No i ten namiot co waży 1,4 to jest chyba tylko ochrona przed komarami?
Z mojego doświadczenia wiem że bagaż z całym ekwipunkiem na taką podróż to minimum 20kg,popedałuj z takim ciężarem na plecach 100km dziennie i wtedy napisz na forum jakie wrażenia.:)

fushiro
08-07-2009, 13:52
Tak ale jak byś sie wybierał na dwa tygodnie nad morze i cały swój ekwipunek chciałbyś wozić na plecach to tylko Cie podziwiać.No i ten namiot co waży 1,4 to jest chyba tylko ochrona przed komarami?
Z mojego doświadczenia wiem że bagaż z całym ekwipunkiem na taką podróż to minimum 20kg,popedałuj z takim ciężarem na plecach 100km dziennie i wtedy napisz na forum jakie wrażenia.:)

Mogę nawet teraz napisać. Dzienne dystanse jakie przebywałem z plecakiem to 120-140km i wszystko co potrzebne do przeżycia. Namiot jednoosobowy/dwuosobowy, trój sezonowy Fjord Nansen, waga bez śledzi. Stelaż ma tylko jedną rurę z włókien, można go złożyć bez zdejmowania tropiku na sucho w trakcie deszczu. Śledzie kupuje się plastikowe.

Wszystko zależy od stylu i preferencji. Można wybrać się w długa podróż z 6-7kg w plecaku i wszystkim (łącznie z jedzeniem) co potrzebne do biwakowania. Ja uwielbiam maratony, jazdę na przełaj i wpinane buty. Jeżeli założyłbym sakwy do roweru czułbym się jakby ktoś strzelił mi w kolano.

Suchus
08-07-2009, 14:02
20kg!? No bez przesady, chcesz zabierać pralke, lódówke, telewizor i Bóg wie jeszcze co?
Wystarczy śpiwór+podstawowy zestaw narzędzi+namiot+ trochę ciuchów, typu: koszulki, krótkie spodenki i płaszcz przeciwdeszczowy
Prowiant do kupienia w każdym sklepie po drodze, a namiot to byle był chociażby na te komary.
Jakbym jechał dla wygód to nie wybierałbym się rowerem i zarezerwowałbym sobie domek letniskowy.

wikary
08-07-2009, 14:04
Tak ale jak byś sie wybierał na dwa tygodnie nad morze i cały swój ekwipunek chciałbyś wozić na plecach to tylko Cie podziwiać.No i ten namiot co waży 1,4 to jest chyba tylko ochrona przed komarami?
Z mojego doświadczenia wiem że bagaż z całym ekwipunkiem na taką podróż to minimum 20kg,popedałuj z takim ciężarem na plecach 100km dziennie i wtedy napisz na forum jakie wrażenia.:)

to "normalka". Moj kazdy wyjazd, czy to na 3 dni czy na 3 tygodnie "ubezpieczam" takim samym ekwipunkiem. Na drodze kupuje tylko picie i zarcie.
Dla przykaldu trasa: Szczecin(przez Wolin)- Kolobrzeg 130km, Kolobrzeg- Ustka 130km, Ustka- Bialogora 130km, Bialogora- Hel 80km -wodolotem do Gdyni+ jakies dodatkowe kilometry po Gdyni do wieczora i po wycieczce. Bylo milo.
Plecak to max 25l jaki polecam. Nie mam problemu, aby sie zapakowac.

wikary
08-07-2009, 15:47
18 lipca wyjeżdzam będzie to już moja piąta taka wyprawa.Może macie jakieś sugestie,pytania?

polecam tekst: http://bikeboard.pl/index.php?d=turystyka&g=31&art=392

grudzinsky
13-07-2009, 13:29
Wszystko zależy od stylu i preferencji. Można wybrać się w długa podróż z 6-7kg w plecaku i wszystkim (łącznie z jedzeniem) co potrzebne do biwakowania. Ja uwielbiam maratony, jazdę na przełaj i wpinane buty. Jeżeli założyłbym sakwy do roweru czułbym się jakby ktoś strzelił mi w kolano.

dluga podroz z 6-7kg? buahahahaha...no tos mnie rozbawil :) naprawde :) choc w sumie...jak sie ma karte kredytowa w kieszeni z 100k na koncie to mozna jechac nawet bez bagazu ;) ja jechalem tylko na 2 tygodnie przez Chechy i Slowacje i moj bagaz bez namiotu wazyl 19kg :) jak sobie wyobraza zapakowac palnik, butle, gary, kurtke i spodnie przeciwdeszczowe, jakiegos polara na chlodne wieczory, ze 2 koszulki, kilka par skarpet, klucze, zapasowa detke i zestaw latek, jakies sandaly zeby pod pryszic mozna bylo na kampingu isc, recznik i przybory toaletowe?

Sajk
13-07-2009, 14:55
(...)Prowiant do kupienia w każdym sklepie po drodze, a namiot to byle był chociażby na te komary.
Jakbym jechał dla wygód to nie wybierałbym się rowerem i zarezerwowałbym sobie domek letniskowy.

To chyba zależy gdzie się jedzie, prawda? Są takie miejsca, gdzie nie będziesz miał do dyspozycji sklepu co przystanek. Są miejsca, gdzie to jedzenie jest bardzo drogie. Z resztą po co marnować czas w trakcie podróży na szukanie sklepów?

Podobnie z namiotem - ochrona na komary prawie zawsze jest przydatna, ale czasem przyda się coś więcej, np. ochrona przeciw deszczom, wiatrom i śniegom :)

Podziwiam zdolności kompresyjne tych, którzy pakują się w 6-7 kg / plecak 25 l. Sam mój śpiwór waży coś koło 1,5 kg, namiot 2,8 kg. Żarcie wczoraj kupiłem (lecę w piątek) - 4 kg. W sumie 8,3 kg. A co z resztą? Dlatego biorę sakwy, dwie przód, dwie tył, worek na namiot i śpiwór oraz torbę na kierownicę na aparat. Fakt, że jazda zupełnie inna niż po lesie z plecakiem. Tu będą długie dystanse, niezależność od sklepów/pogody/czegokolwiek_innego :-D i surowy klimat.

grudzinsky
13-07-2009, 15:18
Wszystko zależy oczywiście od preferencji. Ja także wolę jazdę w terenie i wszystkie rzeczy w plecaku, nawet na dłuższe trasy. Najcięższe są - namiot (1,4kg), gazowa lampa/kuchenka, ryż i konserwa. Wszystko to plus kilka ciuchów, to raptem kilka kilogramów, które spokojnie mogę wozić na plecach. Rower jest zwinniejszy, łatwiej się manewruje i pogonić się można.

chcial bym zobaczyc jak namiot i kuchenke z ciuchami pakujesz do plecaka 25l? :D

rsuchorab
13-07-2009, 18:19
a kiedy beda zdjecia z podróży ?

fushiro
13-07-2009, 20:31
dluga podroz z 6-7kg? buahahahaha...no tos mnie rozbawil :) naprawde :) choc w sumie...jak sie ma karte kredytowa w kieszeni z 100k na koncie to mozna jechac nawet bez bagazu ;) ja jechalem tylko na 2 tygodnie przez Chechy i Slowacje i moj bagaz bez namiotu wazyl 19kg :) jak sobie wyobraza zapakowac palnik, butle, gary, kurtke i spodnie przeciwdeszczowe, jakiegos polara na chlodne wieczory, ze 2 koszulki, kilka par skarpet, klucze, zapasowa detke i zestaw latek, jakies sandaly zeby pod pryszic mozna bylo na kampingu isc, recznik i przybory toaletowe?

Czy jest to śmiech szyderczy, czy radosny? Nie wiem jak mam to odbierać? Jakbym chciał wozić 19kg ekwipunku, to kupiłbym sobie karawan. lampa/kuchenka razem z butlą - 0.4kg; ręcznik zbędny; spodnie, kurtka - poliestrowe, tym samym znikoma waga, dodatkowo nieprzemakalna wojskowa pałatka (również znikoma waga); klucze - sztuk trzy, lekkie magnezowe; opony bezdętkowe; koszulki bawełniane na rower to pomyłka, śpiwór - 0.9kg; sandały/japonki - wykonane z pianki; przybory toaletowe - jeden szampon+mydło w jednym, plus plastikowa maszynka jednorazowa.

Jeżeli chcesz, mogę ci jeszcze coś wypisać i podpowiedzieć. Ja podróżuję szybko i bez zbędnych kilogramów. Rower 11kg z kołami plecionymi na 18 szprychach; SPD


chcial bym zobaczyc jak namiot i kuchenke z ciuchami pakujesz do plecaka 25l? :D

Nie mam obecnie rowerowego plecaka, ale jak chcesz mogę wkleić zdjęcie złożonego namiotu. Na dobrym małym plecaku Salewy można przytroczyć namiot na zewnątrz. Lampa/kuchenka ma wysokość ok 15cm.

PS Czy ten nawał uśmieszków, to próba deprecjonowania rozmówcy?

xMAREKx
13-07-2009, 20:49
Nie wiem jak inni ale ja samego sprzętu foto posiadam jakieś 5kg i raczej niczego bym w domu nie zostawił.

tomalw
13-07-2009, 21:45
Mam 4 sakwy (przód i tył) worek transportowy na namiot torbe na kierownice (sprzęt foto) razem 134 litry pojemności i zawsze gdy wyjeżdzam na urlop sakwy mam załadowane na maksa,zostawiam sobie tylko troche miejsca na żywność i picie które kupuje po drodze aby póżniej móc zrobić np. śniadanie
na łonie natury w lesie czy wieczorem wypić piwo z dala od ludzi gdzieś na plaży.Gdybym miał plecak to prowiant musiałbym wozić na kierownicy w relkamówce.Wszystkie sakwy mam wodoszczelne więc nie mam problemu że w czasie deszczu zmoknie mi namiot,śpiwór itp.

grudzinsky
14-07-2009, 11:57
Czy jest to śmiech szyderczy,

tak i nie ;)
http://wyprawy.cyklotur.com/ - slyszales o czlowieku? ja mialem szczescie poznac go osobiscie. znam tez wielu innych podroznikow rowerowych i zanim zdecydowalem sie na moj pierwszy wyjazd duzo czytalem i wypytywalem...
http://www.kazimierznowak.pl/ - widziesz gdzies u niego plecak? prowizoryczna sakwa i pakunek na bagazniku...plecak rowerowy wymyslono nie do turystyki, a do jazdy enduro, wiesz w terenie.
http://www.wrower.pl/transgobi2002/ - kolejny przyklad braku podrozowania z plecakiem na plecach...

ja rozumiem. sa rozne zboczenia i Twoje podrozowane z plecakiem jest jednym z nich. tylko czy zdajesz sobie sprawe z wyrzadzanej sobie krzywdy? z awatara mlodo wygladasz, wiec teraz to masz gleboko w d...czy zastanawiales sie jakie obciazenia dzialaja na kregoslup podczas jazdy w terenie (bo tak piszesz) na dystansie 100km z plecakiem niech bedzie 8kg? szkoda zdrowia. dlatego wymyslono sakwy zeby zminimializowac prawie do zera nacisk na kregoslup, a jak wiadomo bez niego czlowiek chodzic nie moze ;)

na poczatku przygody z rowerem rozwalilem sobie nadgarstki (brak czucia w dloniach przez prawie tydzien) lekarze zabronili mi jazdy na rowerze przez 2 miesiace. na konsultacje z rowerem wybralem sie do lekarza na AWF w Poznaniu, ktory nakazl mi wymiane kierownicy i zmiane ulozenia tulowia. z corossowego roweru powstal taki zwykly Holender tylko XXI w. tak wiec widac, ze na rowerze tez mozna sobie krzywde zrobic...

rownomierne rozlozenie balastu na rowerze wcale nie powoduje, ze traci sie kontrole nad nim i nie odczuwa sie teego ciezaru nawet gdy pokonujeszpodjazd dlugosci 20km...

pozdro!

fushiro
14-07-2009, 20:55
grudzinsky - do czego pijesz i co z moim podróżowaniem mają wspólnego inni? Zaprezentowałem swój styl i rozrywkę i nikogo nie prosiłem (a szczególnie Ciebie) o naśladownictwo. Nie można po prostu zaakceptować czyjegoś stylu życia? Kręgosłup powiadasz? Uwielbiam się odurzać, pić i okazjonalnie wyrządzać sobie inne krzywdy. O moje zdrowie się nie martw proszę. Poproszę również o odłożenie na bok szyderczego tonu i uszczypliwych uwag.

wikary
17-07-2009, 22:38
To chyba zależy gdzie się jedzie, prawda? ...

...rozmawiamy o "wyprawie": "Rowerem wzdłuż polskiego wybrzeża Bałtyku"

wikary
17-07-2009, 22:41
...plecak rowerowy wymyslono nie do turystyki, a do jazdy enduro, wiesz w terenie...

...a kto mi zabroni podrozowac z plecakiem? :twisted:

_piotr_
29-08-2009, 09:44
18 lipca wyjeżdzam będzie to już moja piąta taka wyprawa.Może macie jakieś sugestie,pytania?

Cześć. Jeżdżę na rowerze od 6 lat. Od dwóch lat planujemy przejazd wybrzeżem Bałtyku od Szczecina do... no właśnie. Dokąd można dojechać? Nie wiem czy zabierać namiot, czy tylko śpiwór i wynajmować tansze noclegi dalej od morza. Rower gorski wymienilem na trekkinga (GF Tiburon) muszę jeszcze dokupić sakwy. Planujemy oprzejeżdżać ok. 80km dziennie (jeźdiłem okazjonalnie i 120km ale nie codziennie). Napisz coś proszę jak to wygląda w praktyce. W jakiej formie Ty jeździsz.

lukasz0207
06-10-2009, 17:31
Witam.
Ja też chciałbym przejechać tą trase w przyszłym roku. Mam pytanie jak jeździ się rowerem po plaży?? Jest ciężko, bo ja myślałem żeby właśnie w ten sposób pokonać tę trasę.

M_B
06-10-2009, 17:49
Witam.
Ja też chciałbym przejechać tą trase w przyszłym roku. Mam pytanie jak jeździ się rowerem po plaży?? Jest ciężko, bo ja myślałem żeby właśnie w ten sposób pokonać tę trasę.


Mówiąc skromnie siedzę troszkę w branży i nie polecam jazdy na rowerze po plaży jeśli macie dobry sprzęt (chodzi o rower, nie aparat) Piasek i słona woda strasznie psują napęd i źle działają na lakier na ramie.
Jest zabawa, ale kosztowna.

lukasz0207
06-10-2009, 18:29
Ja swój rower i tak niedługo mam zamiar zmienić. I to i tak była by jego ostatnia wyprawa. Wiem, że się zniszczy, ale bardzo chciałbym pokonać taką trase. Jechał z was już ktoś dłuższy dystans po plaży powyżej 80km?? Da rade przejechać tak całe wybrzeże??

M_B
06-10-2009, 18:36
Ja swój rower i tak niedługo mam zamiar zmienić. I to i tak była by jego ostatnia wyprawa. Wiem, że się zniszczy, ale bardzo chciałbym pokonać taką trase. Jechał z was już ktoś dłuższy dystans po plaży powyżej 80km?? Da rade przejechać tak całe wybrzeże??

Zależy od sprzętu i umiejętności technicznych. Oczywiście kondycja i wytrzymałość też się liczą.

Najkon
11-10-2009, 15:06
Jadac po plazy duzych dystansow nie da sie pokonac a to glownie ze wzgledu na kopny piasek z ktorym non stop trzeba walczyc. Wez rowniez pod uwage ze rower bedzie ciezszy ze wzgledu na bagaze a tym samym mniej sterowny. Ja nie podjalbym sie podrozowania po plazy.

Co do ekwipunku to wrocilem wlasnie z 9 dniowej wyprawy ze slowacji i moj ekwipunek rowniez wazyl ok 20kg (2 sakwy crosso plus worek- polecam szczegolenie te wykonane z cordury. Moje przelezaly cala noc w deszczu i nic im nie bylo). Nie widze jakos podrozowania z plecakiem, choc czytalem o hardcorowcach co i z 17kg placakami smigali. Wiadomo ze do roweru z sakwami nalezy sie przyzwyczaic aczkolwiek spokojnie mozna jezdzic z nimi w terenie. Podczas wyprawy zdazalo mi sie jezdzic po kamienistych zjazdach (kamienie wielkosci piesci) po 20-30km/h i sakwy nie pospadaly. Wszystko zalezy od umiejetnosci i odwagi :). Na utwardzonych duktach czy asfaltach sakwy maja niezaprzeczalna przewage nad plecakiem.

Robson_87
13-10-2009, 16:32
Obladowany plecak i tyle km to hardkore.
Plecy strasznie bola po takiej wyprawie - niestety wiem z doswiadczenia.
Do plecaka jak juz to tylko kilka kluczy, detka, woda, jedzenie i jakas kurtka.