PDA

Zobacz pełną wersję : Tamron 17-50: poluzowane mocowanie filtrow - rozwiazanie problemu



domelmel
01-07-2009, 00:12
W Tamronie 17-50 2.8 poluzowało mi sie mocowanie filtrów. Strasznie denerwowało mnie to klekotanie.
Znalazlem filmik jak rozwiązać ten problem. Okazało się banalne- należy dokręcić 3 śróbeczki .
Poniżej link do filmiku na youtube. Może się komuś przyda.

http://www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=IiOj-7MAO_w&feature=related

privmw
01-07-2009, 08:26
Dokładnie tak go swojego kiedyś naprawiłem :)... tylko razem z mocowaniem filtra jest przednia soczewka, wszystko jest na mimośrodzie i można kręcąc zmieniać odległość przedniej soczewki od reszty soczewek... nawet robiłem eksperymenty czy to wpłynie na cokolwiek w obrazowaniu ale nie zauważyłem zmian kiedy przemieszczałem przednia soczewkę... :)

d_an
05-07-2009, 16:17
Swoją drogą może producent wyciągnie wnioski i swoją najwyższą serię zacznie przyzwoicie wykonywać. Oby...

ovation
18-07-2009, 09:05
O, wielkie dzięki za linka, ciśnienie miałem już coraz wieksze na tą kleokoczącą przy każdym ruchu końcówkę, przy założonej osłonie p/słonecznej biło jak grzechotka.

Dla osób z mniejszymi zdolnościami monterskimi ;-) może będzie pomocna drobna uwaga - ten mały plastikowy krążek, który należy wyjąć, ma trzy małe kołeczki, którymi mocowany jest na wcisk do obudowy obiektywu. U mnie przy składaniu jeden z tych kołeczków nie chciał wpasować się w otwór mocujący w obiektywie - nie wpychajcie "na chama", bo się złamie!
Przekręćcie pierścień o 120 stopni i spróbujcie wcisnąć w kolejny otwór - te kołeczki rozłożone są równomiernie na obwodzie pierścienia, więc można kręcić i poszukać takiego ustawienia, w którym wszystkie 3 kołeczki z lekkim dociskiem zgrabnie się zamocują. :-)

I uwaga na przednią soczewkę, żeby jej nie zadrapać!

mOSAd
27-04-2010, 12:30
Odświeżę trochę, bo dokonywałem niedawno takiej operacji. Uwagi:
1. Problem (w moim modelu) był z długością śrubek. Po prostu jakiś mądrala dał zbyt długie śrubki, lub nawiercone otwory są zbyt płytkie. Tym samym główka śruby mająca trzymać pierścień, tego nie robi zbyt dobrze.
2. Fabrycznie to się jakoś trzyma, bo jest zalepione lakierem!
3. Śrubki daje się dokręcić, ale jest to niekoniecznie tak banalne jak pokazane na filmiku. Idealne byłyby krótsze, ponieważ na podkładki nie ma tam miejsca za bardzo.
4. Pierścień "dekoracyjny", zaślepkę którą się zdejmuje, należy potem wkładać na miejsce i dociskać *bardzo ostrożnie*. Ma ona małe rowki i każde użycie twardego przedmiotu na nich będzie widać. Kombinowałbym coś w kierunku użycia na przykład gumki od ołówka.
5. Ja swój zmontowałem, bez żadnych dodatkowych zabiegów, ale to trochę tak "na słowu honoru". Wygląda na to, że za jakiś czas sytuacja znów się powtórzy.
6. Ostrożnie z tym pierścieniem, który podważamy, o ile pamiętam ma on jakiś występ, który można niechcący ułamać.

Cichy
28-04-2010, 13:16
Swoją drogą może producent wyciągnie wnioski i swoją najwyższą serię zacznie przyzwoicie wykonywać. Oby...

Jak dotąd to jest jedyny obiektyw, w którym wykręcały się te śrubki.

hobbits
04-05-2010, 11:10
Odświeżę trochę, bo dokonywałem niedawno takiej operacji. Uwagi:
1. Problem (w moim modelu) był z długością śrubek. Po prostu jakiś mądrala dał zbyt długie śrubki, lub nawiercone otwory są zbyt płytkie. Tym samym główka śruby mająca trzymać pierścień, tego nie robi zbyt dobrze.
2. Fabrycznie to się jakoś trzyma, bo jest zalepione lakierem!
3. Śrubki daje się dokręcić, ale jest to niekoniecznie tak banalne jak pokazane na filmiku. Idealne byłyby krótsze, ponieważ na podkładki nie ma tam miejsca za bardzo.
4. Pierścień "dekoracyjny", zaślepkę którą się zdejmuje, należy potem wkładać na miejsce i dociskać *bardzo ostrożnie*. Ma ona małe rowki i każde użycie twardego przedmiotu na nich będzie widać. Kombinowałbym coś w kierunku użycia na przykład gumki od ołówka.
5. Ja swój zmontowałem, bez żadnych dodatkowych zabiegów, ale to trochę tak "na słowu honoru". Wygląda na to, że za jakiś czas sytuacja znów się powtórzy.
6. Ostrożnie z tym pierścieniem, który podważamy, o ile pamiętam ma on jakiś występ, który można niechcący ułamać.

U mnie punkty 1 i 2 - to samo. Niestety śrubki nie dają się bardziej dokręcić, a plastik nadal lata. Rzeczywiście spod spodu wychodzi coś co wygląda jak niebieski, przezroczysty silikon czy lakier (i chyba dzięki temu się to wszystko trzymało).

mOSAd, czy możesz podzielić się informacją jak sobie ostatecznie z tym poradziłeś? Bo ja wczoraj wymyśliłem, że można spróbować wykręcić śrubkę, nabić na nią coś, co będzie robiło za podkładkę i z tym dokręcić z powrotem. Szukam jeszcze tylko dobrego kandydata na "podkładkę".

mOSAd
04-05-2010, 16:16
Dokręciłem po prostu trochę mocniej. Dało się, aczkolwiek jest ciężko przy tak precyzyjnych narzędziach. Zgaduję, że po prostu wgniotłem tam troszkę plastik w otworach pogłębiając je.

hobbits
04-05-2010, 16:38
Dokręciłem po prostu trochę mocniej. Dało się, aczkolwiek jest ciężko przy tak precyzyjnych narzędziach. Zgaduję, że po prostu wgniotłem tam troszkę plastik w otworach pogłębiając je.

Aha :)

To dziś spróbuję jeszcze nad tym posiedzieć. Mocniejsze dokręcenie w moim modelu nie udało się przy pierwszym podejściu.