Zobacz pełną wersję : Kompresja RAW
Witam!
Czy może mi ktoś jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie:
czy kompresowany BEZSTRATNIE RAW w D100 jest faktycznie bezstratny ?
Nie mam obecnie czasu na testy, a znalazłem się w sytuacji, w której być może będę musiał użyć kompresji RAWa.
Z góry dziekuję za odpowiedzi
Obawiam się że nie otrzymasz satysfakcjonującej odpowiedzi bo nie ma wśród nas autora algorytmu kompresji. Jeden Ci powie że jeśli jest to kompresja bezstratna to jest bezstratna, ktoś inny powie że każda kompresja może zgubić informację ...
Ja testowałem to w D300 i nie zauważyłem różnicy ale to moje subiektywne odczucie.
...... Jeden Ci powie że jeśli jest to kompresja bezstratna to jest bezstratna, ktoś inny powie że każda kompresja może zgubić informację ....
CO? :shock: Jeśli kompresja jest stratna, to zawsze tracimy informacje. Jeśli kompresja jest bezstratna to nigdy nie tracimy informacji. Ale jeśli ktoś mówi o kompresji bezstratnej, a okazuje się, że jednak są jakieś straty, to zwyczajnie kłamie.
CO? :shock: Jeśli kompresja jest stratna, to zawsze tracimy informacje. Jeśli kompresja jest bezstratna to nigdy nie tracimy informacji. Ale jeśli ktoś mówi o kompresji bezstratnej, a okazuje się, że jednak są jakieś straty, to zwyczajnie kłamie.
Czyli - jeżeli w instrukcji oryginalnej jest jak byk napisane - BEZSTRATNA - to znaczy, że mogę się tylko denerwować czasem zapisu ???? (w D100 wieczność :-D)
Jeśli świadomie nie nakłamali, to tak.
W takim razie jeżeli jest bezstratna, to po co zapisywać RAWy bez kompresji? Przecież wtedy ważą dwa razy więcej...
To tak jak mieć dwa polonezy z silnikiem 1,5 i 3,5l i oba by miały 18s. do setki, a koszt paliwa i ubezpieczenia jest inny ;)
Skoro nie widać różnicy to po co przepłacać?
Bo sa onanisci sprzetowi, dla ktorych kompresja bezstratna tez wnosi straty ;) Takim nie przetlumaczysz.
polonez i 3,5 litra? chcesz zgubić tylną oś. sorry za OT
W takim razie jeżeli jest bezstratna, to po co zapisywać RAWy bez kompresji? Przecież wtedy ważą dwa razy więcej...
Ano po to, że akurat w D100:
- zapis nieskompresowanego RAW-a (około 9,5 MB) trwa klika sekund
- zapis skompresowanego RAW-a (około 4,5 MB) trwa kilkadziesiąt sekund.
A bufor to tylko 4 RAW-y.
Ano po to, że akurat w D100:
- zapis nieskompresowanego RAW-a (około 9,5 MB) trwa klika sekund
- zapis skompresowanego RAW-a (około 4,5 MB) trwa kilkadziesiąt sekund.
A bufor to tylko 4 RAW-y.
No, a w D300 np? Też jest taka duża różnica? W D200 serię 15 zdjęć RAW+basic zapisywał mi jakieś 30 sekund. Jak zrobiłem ok. 100-150 zdjęć to karta była gorąca. Serio, aż parzyła, a robiąc kolejne zdjęcia czułem zapach spalenizny.
jarek_wt
23-06-2009, 20:25
No, a w D300 np? Też jest taka duża różnica? W D200 serię 15 zdjęć RAW+basic zapisywał mi jakieś 30 sekund. Jak zrobiłem ok. 100-150 zdjęć to karta była gorąca. Serio, aż parzyła, a robiąc kolejne zdjęcia czułem zapach spalenizny.
Zrobiłem krótki test (D300, karta ScanDisc Extreme III, RAW, wyłączone D-Lighting, itp) przy wyłączonej/włączonej kompresji bezstratnej :
- karta jest zimna :)))))
- czas zapisu przy wyłączonej kompresji - ok 15 sek
- czas zapisu przy włączonej kompresjii - ok 20 sek
- w trybie Cl przy wyłączonej kompresji aparat dostaje "zadyszki" po ok 11-12 zdjęciach,
- przy włączonej kompresjii - po 17-19
Cenny test... pewnie w lato i w zimę rezultaty będą się niego różniły (przy niskich temeperaturach elektronika "muuuuliii").
Szybki, surowy wniosek:
Jeżeli potrzebujesz szybkości i (prawie) pełnej gotowości w (prawie) każdej chwili - wyłącz kompresję
Jeżeli robisz długie serie - włącz kompresję
Jeżeli Cię stać - kup D3 ;)
Przy niskich temperaturach to elektronika dostaje skrzydel (to wynika z wlasnosci polprzewodnikow), zas bateria zdyyycha (maleje wydajnosc pradowa) ;) Niestety zdycha szybciej, niz elektronika roziwja skrzydla, wiec koncowym efektem jest mulenie calosci.
Skompresowane nie tylko wolniej sie zapisują na karcie, ale także wolniej sie otwierają w programie edycyjnym, na pewno w NX2.
No, a w D300 np? Też jest taka duża różnica? W D200 serię 15 zdjęć RAW+basic zapisywał mi jakieś 30 sekund. Jak zrobiłem ok. 100-150 zdjęć to karta była gorąca. Serio, aż parzyła, a robiąc kolejne zdjęcia czułem zapach spalenizny.
Może czas na przegląd sprzętu? :-)
Opisujesz jakieś ekstremum, o którym nigdy nie słyszałem choć intensywnie użytkuje D300 (jak i kilku znajomych, którzy migawki nie oszczędzają) - może naprawdę zainteresuj się serwisem i zaprezentuj im ten efekt?
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.