PDA

Zobacz pełną wersję : Cyfrowy odpowiednik MJU II



Piotr Wągrodzki
22-09-2006, 13:30
WItam.

Szukam cyfrowego odpowiednika analogowego Olympusa Mju II.

Chciałbym, żeby aparat był:
- mały
- lekki
- solidnie wykonany
- wyposażony w jasny obiektyw

Powinien robić zdjęcia podobnej jakości co Mju.
Ważny jest też dla mnie szybki start.

Chcę go nosić cały czas przy sobie. Bez stresów zabierać na rower, rolki, kajak, narty, łyżwy, sanki...

Najlepiej, żeby zaraz po włączeniu mógł pracować w trybie „wyłączona lampa” – mój Mju tego niestety nie potrafi – to jego największa wada.

Próbowałem Canonów G2 i G5, ale za duże i wolno startują.

Podobno cyfrowe Mju to już nie to samo co analogowe. Czy to prawda?

Który mały Nikon byłby dla mnie najlepszy?

Z góry dziękuję za wszelkie rady.

turbo
22-09-2006, 15:05
Z ciekawością będę obserwował ten temet.

Jak już będziesz pozbywał się MJU II to ja rezerwuję! :wink:

Niestety wersja cyfrowa to już nie to :( a i karty XD drogie. Szczerze powiedziawszy myślałem przez jakiś czas o Canonach Serii Axx ale po testach i tak zabieram z powrotem aparat kolegi (właśnie MJU). Jednak jeśli nie mamy dużo miejsca a zdjęcia są małym dodatkiem do działalności (u mnie wspinaczka górska) to MJU to dla mnie klasa sama dla siebie. Sam wydumałem ze zamiast pożyczać kupie F80 i będzie prawie jak MJU ale niestety odpada z braku poręczności. I chyba pozostanie zakupić własny egzemplarz :roll:

A co do lampy to faktycznie jest to mocno irytujące :neutral: tym bardziej jak spierniczy nam kolejną klatkę :sad:

Piotr Wągrodzki
27-09-2006, 00:40
Chyba znalazłem
ma 14mpix (a wlasciwie 3 razy 4MPX z kawałkiem)
i nazywa sie SIGMA
wyglada nie z tej ziemi

http://www.fotopolis.pl/index.php?n=4912

irekka
27-09-2006, 08:53
To nowość - ta matryca ma zalety - ale też ma wady związane z kontrukcją. Cena może być zaporowa. Z kompaktów nikona niestety nie moge żadnego polecić.

Flawiusz
24-10-2006, 13:05
Miałem podobny problem i wybrałem Canona A700.
Rozsądna matryca 6mp która została światnie wykorzystana
w polączeniu z systemem generowania pliku.
Bardzo przyzwoita jakość zdjęć, do tego pełny manual,
ręczne ustawienie ostrości co sie czasem przydaje gdy
focę na nieskończoność, ręczny balans bieli (w/g wzorca)
do tego 6x zoom przy przyzwoitej jasności 2,8 - 4,8.
Jeśli idzie o porównanie wielkości z MJU II to A700 jest nieco
bardziej pękaty i wyższy, ale za to krótszy i ma całkiem wygodny grip
dzięki czemu spokojnie można focić jedną ręką jeśli jest taka
potrzeba. Właściwie A 700 jest mały jak na możliwości
jakie daje i choć na oko wydaje
się delikatny to wcale nie jest źle z jego wytrzymałością.
Często nosze go po prostu w kieszeni kurtki lub polara
i jeszcze go nie rozwaliłem. Latem gdy nie mam kieszeni noszę
go w miękim futerale na pasku. Futerał kupiłem trochę za mały,
ale się rozciągnął i jest super dopasowany.
Aparat jest lekki jak na cyfraka, ale cięższy niż MJU II.
A700 nie jest uszczelniony, ale w małym odpornym
futerale nic mu nie grozi, a wyciągając go na kilkanaście
minut na deszczu nic mu jeszcze się nie stało.
Start następuje w niewiele ponad sekundę i można mieć wyłączoną lampę.
Dla mnie przewaga nad MJU II polega nade wszystko nad kontrolą
przysłony. W MJU II dobry obiektyw wymięka przy szeroko otwartej
przyslonie, a decyduje o tym automatyka która preferuje krótkie
czasy. Moim A700 foce na f-4, 4-4,5 bo moje testy wykazały
że na tej przyslonie w całym zakresie ogniskowych uzyskuje
najlepsze efekty. A700 to dobry wybór do noszenia ze sobą
i do tego rozsądny cenowo, a doliczając manuala - mamy niezły
aparat z matrycą 6MP która zapewnia światne efekty przy formacie A4
i zupełnie dobre przy A3.
Teraz pojawił sie A710 ze stabilizacją optyczną i matrycą 7mp.
Z tego co znalazłem w necie wynika że w tym aparacie podbicie
rozdzielczości miało sens , czego często nie można powiedzieć
o konkurencji. Do tego stabilizacja obrazu... Mój teściu
chce kupć ten aparat. Jestem ciekaw czy nie okaże się większy
od A700, bo na fotkach robi takie wrażenie, ale to tylko odczucie.

Pozdrawiam
Flawiusz

Piotr Wągrodzki
24-10-2006, 20:19
Flawiuszu, dzięki za wyczerpujące info.

Ostatnio brałem pod uwagę właśnie A710 IS, G7 i Ixusa z IS (nie pamiętam dokładnego oznaczenia).
Jakie jest Twoje zdanie o tych dwóch ostatnich?

Zaraz nas stąd wyrzucą, bo piszemy o C...., a to forum Nikonowe :-)

pozdrawiam

RomanZWrocławia
24-10-2006, 23:19
jeśli angielski nie jest Tobie obcy może te informacje pomogą:

http://www.kenrockwell.com/canon/sd700.htm

są tam też linki do jego wcześniejszych zachwytów nad aparatami CASIO.
Uzasadnienia jego zachwytów nad opisywanymi aparatami są przekonywujące
Pozdrawiam

Piotr Wągrodzki
25-10-2006, 00:34
Znam ten opis.
Tymczasem pojawił sie nowy model (w Europie nazywa się 850IS):
http://www.kenrockwell.com/canon/sd800.htm
Ma bardziej szerokokątny obiektyw.
Problem w tym, że kosztuje około 1500pln, a za te pieniądze można już mieć używane body cyfrowe.
Drugi problem to wiarygodność KR.
Jest jedną z niewielu znanych mi osób, które przedkładają kitowy obiektyw Nikona 18-55 nad 18-70.
Może się więc okazać, że najlepszą alternatywą dla MJU II jest dla mnie D50 plus 18-55.

Pozdrawiam

Piowa

Flawiusz
27-10-2006, 10:01
Nie miałem do czynienia z G7 i Ixusami bezpośrednio.
To co myślę o G7 to:
Po pierwsze najwyższy model kompakta Canona.
Linia G z założenia ma być poręczną alternatywą
dla tanich cyfrowych lustrzanek których użytkownicy
nie zamierzają rozbudowywać systemu. Oczywiście
w wielu okolicznościach lustrzanka ze swą dużą
powierzchniowo matrycą wygra, ale to nie znaczy
że dobry kompakt zawsze dramatycznie jej ustąpi.
G7 ma stabilizator, nowy procesor (chyba?),
specjalnie zaprojektowany 6x zoom do matrycy
10MP 1/1,8 cala i do tego możliwość zapisu
w formacie RAW. Po tym aparacie, jeśli idzie
o jakość zdjęć spodziewam się naprawdę dobrych wyników,
ale jeszcze tego nie widziałem. G7 nie jest jednak małym
aparatem, przynajmniej nie można go porównywać z kieszonkowymi MJU
czy IXUSami.
Jeśli idzie o IXUSy canona to ze zdjęć które widziałem
wynika że nowe modele coraz bardziej przeganiają jakością zdjęć
Olympusowe MJU.
Trochę szkoda bo mam sentyment do MJU, ale fakty są takie że
Canon opracowuje zdecydowanie lepsze obiektywy o równiej rozlożonej ostrości w
kadrze i z większą jasnością. Ponadto Canon ma bardzo dobre algorytmy
obróbki obrazu dzięki czemu z tej samej matrycy co MJU, Ixus daje czytelniejszy obraz
o większej rozpiętości tonalnej. Jedyny MJU jaki może budzić moją nadzieję
to MJU 750 z w miarę jasnym obiektywem (jak na takie maleństwo)
i 5x zom + stabilizowana matryca.
Wypuszczając ten model Olympus najwyraźniej próbuje przeciwstawić się
działaniom Canona na rynku kieszonkowych kompaktów.
Dlatego liczę na to że nowy MJU przynajmniej zbliży się jakością do
Canonowskich IXUSów. Z najmniejszymi aparatami jest taki problem, że chcąc
w małej obudowie schować całkowicie obiektyw, trzeba zaprojektować coś
specjalnego i małego. Malutki obiektyw niestety zazwyczaj oznacza spadek
ostrości i winietowanie przy brzegach kadru i na tym polu Canon wygrywa z konkurencją.
W A700 i A 710 oraz A 630 i 640 a także w G7 oraz S80 nie ma aż takiego problemu
ponieważ konstruktorzy mieli więcej swobody w projektowaniu optyki bo nie byli aż
tak ograniczeni wielkością (cienkością) aparatu. W każdym z tych aparatów widać że
mimo znacznie grubszej obudowy w porównaniu z MJU czy IXUSAMI, obiektyw po
schowaniu i tak wystaje z obudowy na kilka milimetrów.
Proponuję jeszcze rozważyć inny aparat. Gdy wybierałem A700, rozważałem jeszcze
Olka SP-350 który okazał się jednak pomyłką i FUJI F11. Teraz jest dostępny Fuji
F30 i F31, ale to co urzeka w tych aparatach to matryca. Najnowsze generacje matryc
Fuji Super CCD HR pokazują klasę. Aparaty konkurencji nie mają tak dobrej
rozpiętości tonalnej i wymiękają pod względem szumów przy wysokim ISO.
Fuji F30 można focić bez obawy o znaczną utratę jakości nawet przy iso 400
a i iso 800 jak trzeba to można. Słabości Fuji to optyka, która choć rzuca całkkim
ostry obraz na matrycę w dodatku o małych zniekształceniach (jak na kompakt)
to niestety generuje spore defekty „purpury” na łączeniach kontrastowych
obiektów (nie mylić z aberacją chromatyczną). Aberacja chromatyczna w Fuji F11
też była spora i dlatego ostatecznie go nie wybrałem. Ale F30 to kalsa wyżej i choć
wady optyki nie ustąpiły do końca, to nowa matryca daje jeszcze lepszą jakość zdjęć.
Myślę że F30 jako mały podręczny pstrykacz może być interesujący z punktu widzenia
jakości fotek i rozpiętości tonalnej. Nie wiem jednak na ile sprawnie działa, trzeba by
to sprawdzić. No i karty do niego są droższe niż SD J

Pozdrawiam

Flawiusz

Piotr Wągrodzki
03-11-2006, 11:24
Flawiuszu, po raz drugi wielkie dzieki

Fuji F30 raczej odpada, bo podobno slabo sie sprawdza przy dziennym swietle.
To typowy aparat imprezowo-wieczorowy.

Za Twoją radą zdecydyje się pewnie na A710.

pozdr

Piowa

Flawiusz
05-11-2006, 16:24
Nadzieje okazały się płonne...
MJU 750... widziałem fotki - MASAKRA JAK JASNA...!!!
Ziarno jak diabli, zwłaszcza na gładkich niebieskich powierzchniach (niebo)
i to przy niskim ISO!
W rogach kadru taki spadek ostrości że aż nie mogłem uwierzyć.
Dobry Boże! Gdzie te czasy gdy MJU na filmie robiły dobre zdjęcia?
Niestety, jakość zdjęć w cyfrowych MJU ustąpila designowi i wielkości.
Wstydzę się za OLYMPUSA...

Flawiusz
14-11-2006, 13:29
Widziałem zdjęcia z MJU 750.
Napiszę krótko - MASAKRA!!!
Wielkie ziarno nawet przy niskim iso,
zwlaszcza na gładkich niebieskich powierzchniach (niebo).
Nieprawdopodobny spadek ostrości w rogach kadru
przy szerokim kącie.
Model fajny do damskiej torebki do zdjęć z wycieczek,
ale nie nadaje się do jakiegokolwiek poważnego zastosowania.

Pozdrawiam

Flawiusz

Kolekcjoner
16-02-2007, 18:55
G7 ma stabilizator, nowy procesor (chyba?),
specjalnie zaprojektowany 6x zoom do matrycy
10MP 1/1,8 cala i do tego możliwość zapisu
w formacie RAW.

Małe sprostowanie. Nowy procesor owszem - DIGIC III. Nie zaprojektowany specjalnie do tego modelu ale też z myślą o innych aparatach. Formatu RAW G7 nie posiada :(.