PDA

Zobacz pełną wersję : Czy obiektyw MAKRO nadaje sie do portretu ?



McEarl
18-06-2009, 15:26
Witam,


Pytanie jak w temacie.
A konkretniej - mam na mysli portret od pasa w gore i ciasniej: popiersie, glowa.

Obiektyw jaki mam na mysli to: Sigma 105/2.8 DG Macro podpieta do D700.

Z tego co zauwazylem to ta ogniskowa na FX nie daje znieksztalcen geometrycznych
typu duzy nos czy wyciagnieta broda.

Nie mniej, moze sa inne cechy obiektywow makro, o ktorych nie wiem lub dzialania
ktorych nie zauwazylem, a ktore dyskwalifikowalyby w/w szkielko jako obiektyw
portretowy.


Z gory dzieki za oswiecenie,


Pozdr
McE

Al Bundy
18-06-2009, 15:31
Spora część portrecistów właśnie na takich szkłach śmiga. Widywałem u nich jednak Nikkory. Nie wiem jak ta ale zwykle inne sigmy przy pełnej dziurze mydlą. Ogniskowa natomiast bardzo przyjemna przy FX. Andy_O śmiga na 60-tce makro a teraz szuka np. 105 makro od Nikona więc coś w tym jest...

rastula
18-06-2009, 16:03
obiektywy makro bywają bardzo ostre - a to się nie wszystkim (paniom) podoba :)

McEarl
19-06-2009, 10:14
Spora część portrecistów właśnie na takich szkłach śmiga. Widywałem u nich jednak Nikkory. Nie wiem jak ta ale zwykle inne sigmy przy pełnej dziurze mydlą. Ogniskowa natomiast bardzo przyjemna przy FX. Andy_O śmiga na 60-tce makro a teraz szuka np. 105 makro od Nikona więc coś w tym jest...

Dzieki!

Moja 105-tka jest przy 2.8 ostra, w sumie to jedno z ostrzejszych szkiel z jakim
przyszlo mi pracowac, a do tego ma bardzo przyjemny bokeh.
Wiem, ze Sigmy lubia mydlic przy pelnej dziurze, mialem 24-70/2.8 i ta potrafila
przymydlic nawet przy f 4 !!!
Zastanawiam sie czy komfort pracy nie bylby wyzszy gdyby miala silnik, ale
mysle, ze z drugiej strony jakosc obrazka brak silnika w pelni rekompensuje
no i po co komu silnik w obiektywie makro :-).


pozdr
McE

Photoartbox
19-06-2009, 11:33
Robilem troche portretow Sigma 70/2.8 na DX-ie, obecnie robie Nikkorem 60, uwazam ze mozna spokojnie je do portretow stosowac.

Rafał_Sz
19-06-2009, 15:06
Tak.

dareknik
21-06-2009, 08:44
Dla mnie 105 VR z D700 do portretu jest OK.

xMAREKx
21-06-2009, 18:05
Z perspektywy czasu myślę że lepiej kupić Nikkora 105DC lub 135DC, a przynajmniej ja zamierzam zamienić Micro 105VR na 105DC.
Z wad stosowania obiektywów macro to odczuwalna jest utrata światła przy ciasnych kadrach a raczej do takich stosujemy ogniskową 105mm.

Photoartbox
22-06-2009, 11:25
Z perspektywy czasu myślę że lepiej kupić Nikkora 105DC lub 135DC, a przynajmniej ja zamierzam zamienić Micro 105VR na 105DC.
Z wad stosowania obiektywów macro to odczuwalna jest utrata światła przy ciasnych kadrach a raczej do takich stosujemy ogniskową 105mm.

O jakiej utracie swiatla mowisz? Oczywiscie nie kwestionuje wyzszosci obiektywow DC nad makro w zakresie fotografii portretowej.

kielbach
22-06-2009, 11:31
Zapewne chodzi o wpływ wyciągu przy bliższych odległościach. Przykładowo N60G dla ciasnych kadrów samej głowy rozpoczyna otworem F3.

McEarl
22-06-2009, 11:38
Z perspektywy czasu myślę że lepiej kupić Nikkora 105DC lub 135DC, a przynajmniej ja zamierzam zamienić Micro 105VR na 105DC.
Z wad stosowania obiektywów macro to odczuwalna jest utrata światła przy ciasnych kadrach a raczej do takich stosujemy ogniskową 105mm.

No Nikon 135DC bylby na pewno lepszy od Sigmy 105/2.8, ale jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma :-).

Photoartbox
22-06-2009, 12:05
Zapewne chodzi o wpływ wyciągu przy bliższych odległościach. Przykładowo N60G dla ciasnych kadrów samej głowy rozpoczyna otworem F3.

Jesli o to chodzi, to nie uogolnialbym, poniewaz np. Sigmy 70/2.8 to nie dotyczy, sadze, ze innych modeli Sigmy rowniez. Makro Sigmy maja F2.8 na kazdej odleglosci, troche mi tego w Nikkorach brakuje :(

andrzej_suse10
22-06-2009, 12:14
To nieprawda. Wszystkie obiektywy ciemnieją, czy to sigma, czy tamron, czy nikkor, i nie ważne czy makro czy nie makro. Nikkory poprostu przekazują informację o tym do body

kielbach
22-06-2009, 12:39
Dokładnie. Jak się bawiłem S150 również nie było informacji w body, ale światłomierz wyraźnie pokazywał ściemnianie. inna sprawa, że różnica miedzy 2,8 a 3 to nie jest taki duży problem. Co dla mnie przemawia za obiektywem makro w portrecie to niemalże równa ostrość na całym kadrze (piszę na podstawie dłuższej znajomości z N60G :) )

deoc
22-06-2009, 12:41
Z perspektywy czasu myślę że lepiej kupić Nikkora 105DC lub 135DC, a przynajmniej ja zamierzam zamienić Micro 105VR na 105DC.
Z wad stosowania obiektywów macro to odczuwalna jest utrata światła przy ciasnych kadrach a raczej do takich stosujemy ogniskową 105mm.
Mylisz pojecia... swiatlo sie zmienia przy ostrzeniu z bardzo malej odleglosci (np.30cm - czyli w wykorzystaniu "makro") a ciasny kadr nawet oka to na 105mm masz z ok. 60cm ;) i da sie zrobic to na 2.8 i bedzie ostro :)

kielbach
22-06-2009, 12:45
hmm 105 micro trzyma 2,8 do ok 3m, więc nie bedzie tak jak piszesz... Oddalając się nieco od tematu gdybyś chciał zrobić samo oko to by było 4,5 - 4,8 i to przy skali pomiędzy 1:1 a 1:2.

Photoartbox
22-06-2009, 12:53
To nieprawda. Wszystkie obiektywy ciemnieją, czy to sigma, czy tamron, czy nikkor, i nie ważne czy makro czy nie makro. Nikkory poprostu przekazują informację o tym do body

Nie zgadzam sie z tym, mialem dosyc dlugo Sigme 70/2.8 i nic nie ciemnialo, moglem robic z paru cm na F2.8 i czas sie nie zmienial, ISO rowniez.

andrzej_suse10
22-06-2009, 13:00
Nie zgadzam sie z tym, mialem dosyc dlugo Sigme 70/2.8 i nic nie ciemnialo, moglem robic z paru cm na F2.8 i czas sie nie zmienial, ISO rowniez.

Mozesz się nie zgadzac, praw fizyki nie oszukasz :)

Światło jakie takie to stosunek odległości obrazowej do srednicy skupiajacej swiatlo. W przypadku ostrzenia na nieskonczoność, odległość obrazowa jest równa ogniskowej i tutaj mamy to całe wspaniałe 2.8. Wystarczy ze będziemy ostrzyć na trochę bliższe odległości, to żeby promienie dalej skupiały się na matrycy, musimy zmienić odległość obrazową (a konkretnie, zwiększyć ją), przez co otwór WZGLĘDNY ulega zmianie. Dlatego prawdą jest to, że to prawdziwe "światło" jest osiągane tylko na nieskończoności

kielbach
22-06-2009, 13:04
Nie miałem do czynienia z S70, ale to byłby jedyny obiektyw makro z takim zachowaniem.

Photoartbox
22-06-2009, 13:07
Mozesz się nie zgadzac, praw fizyki nie oszukasz :)

Światło jakie takie to stosunek odległości obrazowej do srednicy skupiajacej swiatlo. W przypadku ostrzenia na nieskonczoność, odległość obrazowa jest równa ogniskowej i tutaj mamy to całe wspaniałe 2.8. Wystarczy ze będziemy ostrzyć na trochę bliższe odległości, to żeby promienie dalej skupiały się na matrycy, musimy zmienić odległość obrazową (a konkretnie, zwiększyć ją), przez co otwór WZGLĘDNY ulega zmianie. Dlatego prawdą jest to, że to prawdziwe "światło" jest osiągane tylko na nieskończoności

Nie mam zamiaru niczego oszukiwac, ale jakbys zobaczyl jak daleko wysuwa sie tubus Sigmy 70, to moze zmienilbys zdanie.

andrzej_suse10
22-06-2009, 13:08
Nie mam zamiaru niczego oszukiwac, ale jakbys zobaczyl jak daleko wysuwa sie tubus Sigmy 70, to moze zmienilbys zdanie.

Mógłbyś rozwinąć? bo nie bardzo rozumiem jak to się ma do sprawy

Photoartbox
22-06-2009, 13:11
Mógłbyś rozwinąć? bo nie bardzo rozumiem jak to się ma do sprawy

Skoro tak dobrze znasz prawa fizyki, to powinienes rozumiec.

andrzej_suse10
22-06-2009, 13:13
Zakładając, że ich nie rozumiem, to wytłumacz proszę. Bo zapewne znajdują się tu też inne osoby które również nie rozumieją :)

Photoartbox
22-06-2009, 13:23
OK, masz racje.

andrzej_suse10
22-06-2009, 13:33
Czyli rozumiem, że ostro postawiłeś tezę, a teraz nie zamierzasz się do niej ustosunkować, odwracasz się i w milczeniu czekasz, aż posty zostaną usunięte, ludzie zapomną czy jak? :)

Photoartbox
22-06-2009, 13:50
Czyli rozumiem, że ostro postawiłeś tezę, a teraz nie zamierzasz się do niej ustosunkować, odwracasz się i w milczeniu czekasz, aż posty zostaną usunięte, ludzie zapomną czy jak? :)

Mam Ci wyslac kwiaty?

chevalier
22-06-2009, 13:58
To nieprawda. Wszystkie obiektywy ciemnieją, czy to sigma, czy tamron, czy nikkor, i nie ważne czy makro czy nie makro. Nikkory poprostu przekazują informację o tym do body

Witam,

Zgadzam się z tym, iż wszystkie obiektywy ciemnieją wraz ze skracaniem odległości od obiektu. I mam przy okazji pytanie: czy w jakikolwiek sposób da się określić kiedy następuje zmiana światła w obiektywie nie raportującym tego do korpusu ? Zastanawiałem się pomiędzy 105 2.8 G VR i 105 2.0 DC i chciałbym wiedzieć kiedy każdy z nich zmienia swe światło (tzn. wiem jak się to kształtuje dla 105 VR, jako że go testowałem, ale nie mialem dostepu do 105 DC). Czy ich ciemnienie następuje równolegle przy takim samym skracaniu odległości; innymi słowy, czy tracą światło w takim samym tempie ?

andrzej_suse10
22-06-2009, 14:09
Mam Ci wyslac kwiaty?

Nie, wystarczy przeprosic, ale do tego trzeba miec troche honoru :)

Utrata swiatła powinna byc podobna, jednak w przypadku portretu zupełnie bym się tym nie przejmował, bo tak naprawdę poważniejsza utrata światła zaczyna się przy naprawdę małych odległościach które dają dużą skalę odwzorowania, a takich nie stosuje się w portrecie. Z tabelek można odczytać że np. taki nikkor przy skali odwz. 1:5-1:3 ma f/3.2, czy portrety robi się na takiej skali? chyba nawet mniejszej, więc to jest naprawdę pomijalna sprawa. Poza tym, to "ściemnienie" zmieni jedynie w minimalnym stopniu czasy migawki, ale nie wpłynie na głębie ostrości

Photoartbox
22-06-2009, 14:15
Nie, wystarczy przeprosic, ale do tego trzeba miec troche honoru :)

Utrata swiatła powinna byc podobna, jednak w przypadku portretu zupełnie bym się tym nie przejmował, bo tak naprawdę poważniejsza utrata światła zaczyna się przy naprawdę małych odległościach które dają dużą skalę odwzorowania, a takich nie stosuje się w portrecie. Z tabelek można odczytać że np. taki nikkor przy skali odwz. 1:5-1:3 ma f/3.2, czy portrety robi się na takiej skali? chyba nawet mniejszej, więc to jest naprawdę pomijalna sprawa. Poza tym, to "ściemnienie" zmieni jedynie w minimalnym stopniu czasy migawki, ale nie wpłynie na głębie ostrości

Chyba sobie teraz za przeproszeniem jaja robisz, za co mam cie przepraszac? Obrazilem cie czy co. Teraz to ty powinienes mnie przeprosic za nazwanie mnie czlowiekiem bez honoru. Sloma z butow normalnie...

chevalier
22-06-2009, 14:17
Dokładnie tak. "Ściemnianie" wydłuża nam tylko czas migawki, ale nie wpływa na rzeczywistą wartość przysłony. Jak to określają anglojęzyczni, wystepuje tylko różnica pomiędzy przysłoną "apparent" i "actual" .

dzięki za odpowiedź

andrzej_suse10
22-06-2009, 14:26
Chyba sobie teraz za przeproszeniem jaja robisz, za co mam cie przepraszac? Obrazilem cie czy co. Teraz to ty powinienes mnie przeprosic za nazwanie mnie czlowiekiem bez honoru. Sloma z butow normalnie...

Probujesz uswiadomic mnie, że nie znam praw fizyki, bo nie jestem w stanie ogarnąć związku cudownego wydłużania tubusu (którym ce****ą się nikkory tamrony i twoja rodzynkowa sigma), po czym zapytany o ten związek, nie raczysz odpowiedzieć tylko zasłaniasz się jakimis dziwnymi odpowiedziami. To jest właśnie imo zachowanie typu "słoma z butów".

ekonet
22-06-2009, 14:37
Nie, wystarczy przeprosic, ale do tego trzeba miec troche honoru :)


Chyba sobie teraz za przeproszeniem jaja robisz, za co mam cie przepraszac? Obrazilem cie czy co. Teraz to ty powinienes mnie przeprosic za nazwanie mnie czlowiekiem bez honoru. Sloma z butow normalnie...
Koledzy - czy ja dobrze widzę? Wykopujecie scyzoryk wojenny z powodu dyskusji teoretycznych?
Przecież kolega Photoartbox przyznał rację.
Ludzie - opamiętajcie się, proszę. To tylko dyskusja o cechach obiektywów.
Bardzo proszę o zgodę i nie wjeżdżanie nikomu w familię i w buty.
Dziękuję za uwagę.

andrzej_suse10
22-06-2009, 14:39
Przyznaję że przesadziłem w tym momencie i przepraszam.

chevalier
22-06-2009, 16:08
Dokładnie. Jak się bawiłem S150 również nie było informacji w body, ale światłomierz wyraźnie pokazywał ściemnianie. inna sprawa, że różnica miedzy 2,8 a 3 to nie jest taki duży problem. Co dla mnie przemawia za obiektywem makro w portrecie to niemalże równa ostrość na całym kadrze (piszę na podstawie dłuższej znajomości z N60G :) )

Co masz na myśli mówiąc o równej ostrości na całym kadrze ?

kielbach
22-06-2009, 16:48
Miałem na myśli, że nie ma dużych różnic między centrum a brzegiem kadru jeżeli chodzi o ostrość począwszy od pełnego otworu. Dzięki temu niemal cała powierzchnia kadru jest w pełni użyteczna bez potrzeby przymykania. Dla mnie ma to znaczenie przy ciasnych kadrach kiedy duża część twarzy lub szczególy znajdują się w GO (Przykładowo oko znajduje się powiedzmy w 1/4 długości kadru od brzegu). Oczywiście to jest cecha kazdego dobrze zaprojektowanego i wykonanego obiektywu, a nie wyłącznie obiektywów makro.

xMAREKx
22-06-2009, 21:12
Mylisz pojecia... swiatlo sie zmienia przy ostrzeniu z bardzo malej odleglosci (np.30cm - czyli w wykorzystaniu "makro") a ciasny kadr nawet oka to na 105mm masz z ok. 60cm ;) i da sie zrobic to na 2.8 i bedzie ostro :)

Nic nie myle Tomku, sam potwierdziłeś co napisałem wczesżniej :)
Ja tylko zasygnalizowałem występowanie zjawiska, bo takie występuje przy ostrzeniu na niewielkim dystansie (Jak widać wcale nie na takim niewielkim).

Już przy takim kadrze światło spada z 2,8 do 3,0 niby niewiele ale już.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img141.imageshack.us/img141/8378/dsc14353.jpg)

To na DX na FX trzeba podejść jeszcze bliżej aby uzyskać taki kadr a przecież kadrować można jeszcze ciaśniej.

Ten fragment z okiem na 2,8 to rozumiem tak ci się chlapneło bez sprawdzenia ;-) bo powyższy przykład pokazuje że nic z tego (patrz EXIF).

chevalier
22-06-2009, 22:43
xMAREKx, z tego co zostało powiedziane wynika, że czy to 105 DC czy 135 DC to również tracić one będą światło przy zmniejszaniu odległości mimo, iż nie będą tej informacji przekazywać do korpusu.

Co w Twoim przypadku przesądziło ,że chcesz zamienić 105 VR na 105/135 DC ?

chevalier
24-06-2009, 15:26
Nurtuje mnie ciągle ta sama kwestia: skoro wszystkie obiektywy ciemnieją, to kiedy konkretnie np. 105 2.0 DC zacznie wydłużać czas migawki; 105 VR robi to poniżej 3m. Ktoś ma jakieś doświadczenia ?

dzięki

xMAREKx
24-06-2009, 17:52
chevalier to nie tak że każdy obiektyw ciemnieje.

Każdy obiektyw MACRO ciemnieje na małym dystansie bo zwiększa się wyciąg czyli tylny układ soczewek oddala się od matrycy skutkiem czego maleje ilość docierającego do niej światła.
W przypadku nikkorów aparat podaje zmienioną wartość przysłony z Sigmami i Tamronami tego nie robi ale czas się odpowiednio zmienia.

W obiektywach o innej konstrukcji takie zjawisko nie zachodzi a przynajmniej w większości nie zachodzi.

Ktoś wspomniał że przy ostrzeniu na nieskończoność i na minimalny dystans również zmienia się światło ale w tym temacie brak mi wiedzy a sam tego nie zaobserwowałem.

[edit]
105VR zamienił bym na 105DC ba macro robiłem tylko na samym początku zabawy z tym szkłem a teraz tylko portret, no i 105DC jest jaśniejszy :D

kielbach
24-06-2009, 18:42
chevalier to nie tak że każdy obiektyw ciemnieje.

Każdy obiektyw MACRO ciemnieje na małym dystansie bo zwiększa się wyciąg czyli tylny układ soczewek oddala się od matrycy skutkiem czego maleje ilość docierającego do niej światła.W przypadku nikkorów aparat podaje zmienioną wartość przysłony z Sigmami i Tamronami tego nie robi ale czas się odpowiednio zmienia.

W obiektywach o innej konstrukcji takie zjawisko nie zachodzi a przynajmniej w większości nie zachodzi.

Ktoś wspomniał że przy ostrzeniu na nieskończoność i na minimalny dystans również zmienia się światło ale w tym temacie brak mi wiedzy a sam tego nie zaobserwowałem.

[edit]
105VR zamienił bym na 105DC ba macro robiłem tylko na samym początku zabawy z tym szkłem a teraz tylko portret, no i 105DC jest jaśniejszy :D

Hmm... N60G ma tylną grupę soczewek zamontowaną na stałe, czyli ta grupa się nie porusza. Ogniskowanie jest w pełni realizowane poprzez ruch środkowych grup. Ta teoria więc jest chyba nietrafna.

Zwróćcie uwagę w jaki sposób ciemnieją obiektywy makro (i nie tylko). Przykładowo N60G F2.8 trzyma do ok. 2m, F3 do ok. 0.45m, F3.2 do ok. 0.28m, F3.3 do ok. 0.24m, F3.5... lawinowo dochodzi do F4.8 przy 0.19m. Oczywiście to nie przebiega skokowo :). Teraz wyobraźmy sobie gdyby ograniczyć ogniskowanie do 0.45m (ograniczenie standardowych szkieł w tej ogniskowej) spadek wynosiłby poniżej 1/3 EV. Jaki byłby sens informaowania uzytkownika obiektywów "nie makro" o takim spadku? W przypadku fotografii zbliżeniowej ta informacja jest niezbędna.

Kolejna kwestia to rzeczywista "jasność" obiektywu. O tym się nawet nie wypowiadam bo był już wielki wątek na ten temat. W każdym razie róznice mogą być zarówno na + jak i - wzgledem nominału...

Pod wpływem tego wątku sprawdzałem sobie N35G. Ten obiektyw również "ciemnieje" przy ostrzeniu na najblizsze odległości. Żeby pominąć winietowanie badałem sobie tylko środkowy wycinek kadru. Takimi partyzanckimi pomiarami spadek wzgledem ostrzenia na nieskonczoność wychodził mi ok 0.2 EV. Dlatego według mnie różnica między F2.8 a F3 jest dla mnie pomijalna.

xMAREKx
24-06-2009, 19:00
Tak kielbach to teoria :)
W 105VR ostatnia soczewka również siedzi nieruchomo, porusza się przede wszystkim środkowa grupa soczewek odpowiedzialna za zmiane skali oodwzorowania.

chevalier
25-06-2009, 08:37
xMAREKx: dzięki za wyjaśnienia; mnie też właśnie brak wiedzy w tym temacie, ale interesuje mnie jak w rzeczywistości ta sprawa wygląda. Teoretycznie tam, gdzie następuje relatywna zmiana odległości pomiędzy soczewkami przy zmianie odległości od obiektu powinniśmy obserwować utratę/zysk światła; tylko dlatego napisałem, że wszystkie obiektywy tracą jasność, gdyż prawa fizyki są uniwersalne. Ale to tylko moje dywagacje. Inna kwestia, to to, jak w różnych obiektywach o odmiennej konstrukcji mają się proporcje ewentualnej zmiany światła.

kielbach: jak dokładnie badałeś "ciemnienie" N35G; mógłbyś opisać procedurę ?

kielbach
25-06-2009, 10:47
Backstage :) : Biała ściana gładka bez wzorów, puszka na statywie ok. 1,5 metra od ściany, oświetlenie stałe żarowe, pokój zaciemniony. Odnośnie samego pomiaru wszystko w manualu (ekspozycja, ostrzenie itd), zdjęcia robione w nef potem wycinek 1/4 kadru ze środka potem porównanie naoczne :) (histogram i zmienianie korekcji EV w NX). Jako, że N35G nie ma skali odległości więc porównanie dotyczy tylko ostrzenia na nieskończoność i min. (na ogranicznikach). Po dwa zdjecia dla przysłon F2, 2.8, 4, 5.6 przy stałym czasie ustalonym dla ostrzenia na nieskończoność dla każdej z badanych przysłon. Balans bieli ustawiony raz na PRE.

PS. To nie jest jakiś profi. test tylko próba w warunkach domowych. Próbowałem tylko N35G. Innych szkieł nie zamierzam próbować bo ten "teścik" pokazał mi, że nie ma sensu. Gdybym tak zawsze trafiał z poprawną ekspozycją poniżej 0.2 EV w warunkach naturalnych to był bym bardzo zadowolony :).

chevalier
25-06-2009, 15:44
dzięki kielbach za wyjaśnienia,

faktycznie, 0,2-0,5 EV w stosunku do "łapanej" ekspozycji nie wydaje się być tragedią :-)

dinus
05-07-2009, 07:09
chevalier to nie tak że każdy obiektyw ciemnieje.

Każdy obiektyw MACRO ciemnieje na małym dystansie bo zwiększa się wyciąg czyli tylny układ soczewek oddala się od matrycy skutkiem czego maleje ilość docierającego do niej światła.
W przypadku nikkorów aparat podaje zmienioną wartość przysłony z Sigmami i Tamronami tego nie robi ale czas się odpowiednio zmienia.

W obiektywach o innej konstrukcji takie zjawisko nie zachodzi a przynajmniej w większości nie zachodzi.

Ktoś wspomniał że przy ostrzeniu na nieskończoność i na minimalny dystans również zmienia się światło ale w tym temacie brak mi wiedzy a sam tego nie zaobserwowałem.

[edit]
105VR zamienił bym na 105DC ba macro robiłem tylko na samym początku zabawy z tym szkłem a teraz tylko portret, no i 105DC jest jaśniejszy :D

W obiektywach makro podczas zmiany skali odwzorowania, zbliżaniu się do fotografowanego obiektu zmienia się światło/jasność takiego obiektywu. Ma to związek z budową takiego obiektywu. W tym wątku było to już wyjaśnione:
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=51549

Pozdrawiam