Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Wyjazd na Ukrainę, sprzęt foto kontra celnicy ..



Albert44
10-06-2009, 18:20
Kto z was był ostatnio na Ukrainie? Czy są celno-urzędnicze problemy, z wwozem i wywozem własnego sprzętu foto?

Kasandra
10-06-2009, 19:16
Dla mnie to najgorsza granica jaką w życiu przekraczałam. Nigdy się nie czepiali sprzętu foto, ale ja i też wiele nie miałam. 2 lustra, parę szkiełek i laptop. Za to czepiali się wszystkiego innego i nigdy przekraczanie tej granicy nie należało do przyjemności niezależnie od przejścia granicznego.
To największy minus tego kraju!Bo poza tym to złego słowa nie mogę powiedzieć i jadę w sierpniu;-)))
pzdr

Albert44
10-06-2009, 19:55
Dla mnie to najgorsza granica jaką w życiu przekraczałam. Nigdy się nie czepiali sprzętu foto, ale ja i też wiele nie miałam. 2 lustra, parę szkiełek i laptop.

Czy jakieś "specjalne" deklaracje trzeba wypełnić na granicy? Pytałem w ichniej ambasadzie i konsulacie ale tam pełen ciemnogród albo walą głupa..:(

pawel
10-06-2009, 20:02
O ile wiem, nic nie trzeba wypełniać i nie ma żadnych problemów. Przynajmniej nie było miesiąc temu ;)

Kasandra
11-06-2009, 16:30
Jak nie trzeba?
1. te kwitoszki-gdzie i dokąd jedziesz, i musisz oddać wracając.
Podobno je znieśli na wiosnę, piszę podobno, bo ktoś tam potem jechał i mimo wszystko mieli je. Jest to totalny absurd, bo papierowe, bezsensu.
2. deklaracje celne-i tu zależy jedni każą inni nie. Nam babsko raz kazało, oczywiście źle wypełniliśmy, za karę staliśmy 2h na boku, a na końcu się już tak wqrzyła, że wzięła i je podarła i PAJECHALI!więc do końca nie wiem czy trzeba czy nie trzeba;-)))
Generalnie to jest ruska ruletka-nigdy nie wiesz co się zdarzy;-)))
Ale jak już przebrniesz to... może im o to właśnie chodzi, żebyś się tak bardzo cieszył, że udało Ci się wjechać?
Zamiast przyciągać turystów i ich pieniądze to oni w ten sposób.
Aha, jakbyś dostał jednak deklarację celną to wpisz tam wszystkie pieniądze, włącznie ze złotówkami. Znajoma nie wpisała 1000zł i jej zabrali przy wyjeździe, procesowała się z nimi, ileś razy do Lwowa jeździła i wygrała-oddali jej te pieniądze (pewnie więcej za to wydała, ale powiedziała, że nie podaruje).

pawel
11-06-2009, 18:57
Jak nie trzeba?
Oczywiście pisałem tylko o przewozie sprzętu fotograficznego.

Kasandra
11-06-2009, 21:08
No w deklaracji celnej aparaty, laptopy i inne się wypisuje, ale naprawdę nie wiem od czego to zależy, że raz ją każą pisać,innym razem nie. Na oko turystę biorą?Jak dobre auto to piszemy, jak grat to nie?nie mam pojęcia
Aha, i nigdy przenigdy się nie śmiejcie i nie żartujcie z nich, ani z niczego (żeby nie pomyśleli,że z nich). To zawsze się źle kończy;-))) zjazdem na bok i bardzo dokładną kontrolą;-))

moonrage
11-06-2009, 21:40
ja właśnie wczoraj wróciłem z 3 dniowego pobytu na Ukrainie, przez granicę w obie strony przejechałem normalnie, o żaden sprzęt czy to laptop czy fotograficzny się nie pluli, nie sprawdzali, wypełniałem jedynie tą małą kartkę przy wjeździe do Ukrainy i tyle. P.S. Nie mówcie, że w Polsce jest źle, tam jest źle.

marszull
11-06-2009, 21:43
Ja tam oprocz tych kwitkow gdzie jedziesz, nic nigdy innego nie wypelnialem.
A bylem juz na Ukrainie mnostwo razy. Co do celnikow to tez nigdy z nimi nie bylo zadnych problemow, a wrecz odwrotnie (raz nawet coreczka naszych znajomych dostala cukierki :-)
Za to mam nie mile wspomnienia z tego jak nasi polscy pogranicznicy i celnicy traktuja Ukraincow przy wjezdzie do Polski

Piotrek Charchuła
12-06-2009, 11:59
Ciekawe jak będzie wyglądał przejazd przez tą granice w 2012 roku kiedy oprócz Polaków będą nią na pewno chcieli przejechać Niemcy, Hiszpanie, Anglicy, Włosi etc.
Mogą się trochę zdziwić :-)

stachmuszel
12-06-2009, 12:45
Kilka dni temu jadąc do Lwowa przekraczałem granicę w Krościenku. Wypełniłem tylko drobny kwitek i raczej bez problemu. Bardziej wracając, gdzie unijni celnicy (czyli polscy) sprawdzają całą zawartość bagażu pod kątem alkoholu itp. Ale generalnie bez problemu, tylko kolejki są przydługie.
Pozdr.

sokrates
12-06-2009, 14:12
raz byłem samochodem na ukrainie i więcej podziękuję. Normalnie cyrk! facet miał pociąg fajek w bagażniku - kupiony w polsce, zawieziony na ukrainę i wwieziony z powrotem (nie palę więc nie wiem jak się to dokładnie nazywa - taki karton długi w który wchodzi ~10 paczek...) rozkręcili mu samochód na części - drzwi, tapicerka, fotele i co tam się dało - oczywiście nic nie znaleźli - poskręcać musiał sam - chłopina prawie płakał. Ojciec mi podpowiedział że w bagazniku na widocznym miejscu ma leżeć 2 - 3 monety 5zł odmykasz bagażnik do kontroli - Panu się ładnie "piatku" przykleja do łapki i "pajechali"

cpl
12-06-2009, 19:55
raz byłem samochodem na ukrainie i więcej podziękuję. Normalnie cyrk! facet miał pociąg fajek w bagażniku - kupiony w polsce, zawieziony na ukrainę i wwieziony z powrotem (nie palę więc nie wiem jak się to dokładnie nazywa - taki karton długi w który wchodzi ~10 paczek...) rozkręcili mu samochód na części - drzwi, tapicerka, fotele i co tam się dało - oczywiście nic nie znaleźli - poskręcać musiał sam - chłopina prawie płakał. Ojciec mi podpowiedział że w bagazniku na widocznym miejscu ma leżeć 2 - 3 monety 5zł odmykasz bagażnik do kontroli - Panu się ładnie "piatku" przykleja do łapki i "pajechali"

Jeśli nic nie znaleźli to mają obowiązek oddać auto w takim stanie jak wzięli do kontroli. Co innego gdyby coś miał schowane. Wiem bo mieszkam koło Przemyśla. Nie raz znajomi mieli taką kontrolę.

Co do papierków to sam wiele razy byłem na Ukrainie i musiałem wypełniać te karteczki śmieszne. Z nimi to jest tak, że każą wypełniać tylko pełnoletnim. Ponoć są to karteczki przesiedleńcze (Jakby myśleli że ktoś będzie chciał się do nich przeprowadzić). Jak wypełnisz raz to one są ważne przez 3 miesiące. W tym czasie nie musisz drugi raz tego wypełniać. Chociaż z tym zniesieniem na wiosnę to możliwe, bo ostatnio byłem za wschodnią granicą we wrześniu.
Jeśli chodzi o sprzęt to nigdy się niczego nie czepiali, a miałem aparat i laptopa.

Albert44
15-06-2009, 09:37
Wróciłem dzisiaj .. 02:00.. sprzęt przejechał w obie strony bezpiecznie i bez problemów.

sokrates
15-06-2009, 10:19
Jeśli nic nie znaleźli to mają obowiązek oddać auto w takim stanie jak wzięli do kontroli. Co innego gdyby coś miał schowane.
jasne, tylko to jest teoria - rzadko wprowadzana w praktykę na Ukrainie.

krzy17
15-06-2009, 21:42
Ojciec mi podpowiedział że w bagazniku na widocznym miejscu ma leżeć 2 - 3 monety 5zł odmykasz bagażnik do kontroli - Panu się ładnie "piatku" przykleja do łapki i "pajechali"

To niestety prawda, ale chyba nie trzeba aż tyle.

Bilson
18-06-2009, 16:34
Jak nie trzeba?
1. te kwitoszki-gdzie i dokąd jedziesz, i musisz oddać wracając.
Podobno je znieśli na wiosnę, piszę podobno, bo ktoś tam potem jechał i mimo wszystko mieli je. Jest to totalny absurd, bo papierowe, bezsensu.


Nie znieśli. Miesiąc temu jadąc na Krym musiałem to cudo wypełnić i oddać przy powrocie.

Kasandra
18-06-2009, 16:50
To niestety prawda, ale chyba nie trzeba aż tyle.
hahaha no
jak jesienią wracaliśmy z gór to chcieliśmy położyć 5zł, a kolega w krzyk-dwójkę kładźcie, nie będziemy ich rozpieszczać!
;-)))
Ale zrobiliśmy to tak nieudolnie, że pan nie zauważył, ale i tak nas wtedy nie trzepali. Znacznie gorzej zawsze mam na wjeździe;-) szukają nie wiem czego

Albert44
19-06-2009, 14:08
Nie znieśli. Miesiąc temu jadąc na Krym musiałem to cudo wypełnić i oddać przy powrocie.

Wjezdki dalej aktualne.. :( . Uwaga na rubrykę sex ;) Trudno w 4 kratki wpisać, że np. udany lub 6 razy w tygodniu :)

Kasandra
19-06-2009, 14:30
hahaha
kolega jechał z jakąś bystrą panną i ona się pyta co tam wpisac, a on no jak to?prawdę
i ta wpisała TAK
Pogranicznicy z niej płakali ze smiechu też

Lucas Z
25-06-2009, 09:49
Również parę razy wypełniałem na granicy taką "karteczku", nie wpadłem na to by takie rzeczy wpisać w rybruce "sex":mrgreen: generalnie nie miałem również problemów ze sprzętem foto na Ukrainie, pozdrawiam

polo
28-06-2009, 11:56
samochodem uzbroić się trzeba w cierpliwość, zdarzało się 8 godzin w kolejce odstać do celników i policji grzecznie , warto znać kilka słów po rosyjsku.Na granicy mozna przyspieszyć odprawę po rozmowie z pogranicznikiem przechadzającym się pomiędzy autami zazwyczaj rozpięta koszula nad paskiem na kasę od ludzi. Ale trzeba ostrożnie nic na siłę i nie pokazywac że ma się trochę więcej jak oni. Na granicy były śmieszne kwity w których trza pisać adres pod którym będziesz najlepiej spytać jakiegoś tubylca to powie co i gdzie napisać, jeżeli auto pożyczone musi być przetłumaczone i potwierdzone pismo właściciela o pożyczeniu auta, kupić tzw. strachowkę ( ich ubezpieczenie niekonieczne ale policja potrafi wyłudzić 20usd z powodu braku), kwit od celników o ilości osób w aucie który zwracamy przy powrocie i jakieś małe co nieco dla służby celne na wjeżdzie 10 zł i możemy wjeżdżać na Ukrainę. Generalnie bardzo fajny naród wesoły a pomimo biedy pomocny przy tym bardzo honorowy i dumny więcej załatwi się dobrym słowem i rozmową przy winku czy wódeczce. Niewiem gdzie jedziesz jeżeli Lwów uważaj na słowa tam większośc włada polskim bardzo dobrze chociaż tego nie pokazują, w stronę Kijowa na Żytomierz coraz mniej ludzi znających polski ale się trafiają. Z Kijowa na Odessę piękna i równa autostrada na pasach dzielących ruch często drogwka z radarami, zjazdy w bok radzę uważać bo stan dróg różny. Z Odessy na Kerson i dalej na krym do Symferopola z tamtąd rozchodzą się drogi do Eupatori,Jałty, Sudaku, Ałutszty itd. Przez góry w nocy trzeba uważać jak pada deszcz lepiej gdzieś przeczekać bo ze skał walą lawiny błota i skał ale w dzien widoki piękne. Policja drogowa za 10-20 usd zamknie oczy na wszystkie wykroczenia, na krymie klakson oznacza powitanie w większości przypadków w nocy można trafić na dźygita bez świateł, wyprzedzanie po prawej i jazda pod prąd to niemal norma. Plaże kamieniste warto kupić buty na gumie do nurkowania i płatne w dużych kurortach. W dużych miastach szczególnie w dzielnicach starszych problemy z kanalizacją,wodą i prądem często nie można wrzucać papieru toaletowego do muszli bo przekrój rur to max 50mm! Wynajmując mieszkanie czy tez pokój w mieście popytać o prąd i wodę czy jest cały dzień bo czasem jest ale 2-4 godziny dziennie, wynajem można załatwić pod tzw. wakzałem czyli dworcem kolejowym. W Odessie mieszkanie 2 pokoje kuchnia łazienka na 3 dni 70 usd (6 osób), na Krymie w Sudaku pokój 2 osobowy z łazienką wysoki standart 35-40 Usd doba, śniadanie u gospodarzy na 2 osoby około 10-15 zł, pół literka niemiroffa czerwonego jakieś 8-10 zł, obiad dla 2 osób we Lwowie dwa dania, 2 piwka, suróweczki 45 zł (polecam stołówkę uniwersytetu lwowskiego).Wody z kranu lepiej unikać jak ktoś ma słaby żołądek, tylko przegotowana lub mineralna ale uwaga bo dużo wód gazowanych jest SŁONA. Najlepiej w pierwsze dwa dni się zintegrować z żarciem i piciem małą libacją aby potem spokój. Ogółem wyprawa w kilka osób np.busem na tygodnie koszt z paliwem, spaniem, jedzeniem i rozrywką to jakieś 2tys na łeb (można taniej można drożej). Pamietać o dobrych papierowych mapach nawigacje są zawodne i moga wskazać taki hard core że jeszcze wermaht w lesie można spotkać. Papierosy i alkohol dużo tańsze niż u nas na powrocie lepiej niechować postawić na wierzchu w torbie, kartonie i mamy spokój ukraiński celnik ma to w d.. polski się czepiać potrafi, co do sprzętu foto bez problemów, zastrzeżeń i pytań.
dobrej zabawy na ukainie życzę i mam nadzieję że trochę pomogłem