PDA

Zobacz pełną wersję : Kadrowanie i zachowanie proporcji.



Mark Kowalczyk
06-06-2009, 17:42
Witam.


Jak uważacie, czy kadrowanie bez zachowania proporcji np 3:2, i dowolne przedstawienie ujęcia, to nie coś na kształt "oszustwa". Nie mam na myśli panoramy.

Ciekawy jestem zdania szanownego koleżeństwa.



Pozdrawiam.

Władca Pixeli
06-06-2009, 18:06
A kto powiedział, że 2:3 jest najlepszym podziałem?

Matryca 2:3=0.67

Proporcje Papieru
3:5=0.6
4:6=0.67
5:7=0.71
8:10=0.8

tomaszt81
06-06-2009, 18:48
moim zdaniem nie jesli poprawia to przekaz

woytec60
06-06-2009, 19:18
Witam.


Jak uważacie, czy kadrowanie bez zachowania proporcji np 3:2, i dowolne przedstawienie ujęcia, to nie coś na kształt "oszustwa". Nie mam na myśli panoramy.

Ciekawy jestem zdania szanownego koleżeństwa.



Pozdrawiam.
Oszustwa? ;)
Kadrowanie jest prawidłowe jeśli jest dopasowane do fotografowanego motywu. Koniec, kropka.
Niektóre tematy wyglądają dobrze w kwadracie, niektóre w proporcjach 3:2, 4:3, 16:9 czy jakimkolwiek innym.
Reszta się nie liczy.

jarkko
06-06-2009, 20:22
Powiem tak - niektóre pytania mnie zadziwiają. Nie ma w tym szyderstwa. Po prostu - sam bym na to nie wpadł....

Seeker
07-06-2009, 01:58
"Niektóre tematy wyglądają dobrze w kwadracie, niektóre w proporcjach 3:2, 4:3, 16:9 czy jakimkolwiek innym.
Reszta się nie liczy."

O !!!

Artur_A
07-06-2009, 02:33
Powiem tak - niektóre pytania mnie zadziwiają. Nie ma w tym szyderstwa. Po prostu - sam bym na to nie wpadł....

Też się kiedyś nad tym zastanawiałem, zapytałem więc fachowców i okazało się, że odbiór tego co jest "naturalne" jest ściśle zależny od nadbudowy (wychowania?). Nie należy się więc dziwić, że ktoś może uważać zmianę formatu, stosowanie filtrów, konwersję itp. za niedopuszczalną ingerencję w rzeczywistość.
W praktyce każdy świadomy artysta zdaje sobie sprawę, że mózg uzupełnia niedokładności dla zachowania spójnego obrazu, natomiast "zwykły" człowiek, nie mając tej świadomości, żąda odzwierciedlenia "wiernego", nie wiedząc, że w tym przypadku mechanizmy korekcyjne nie działają poprawnie.

Mądrze to zabrzmiało, ale ja tylko cytowałem ;)

jarkko
07-06-2009, 03:46
Czy mam rozumieć że wszystkie pozostałe formaty zdjęć poza 3:2 to oszustwo? Przypominam że istnieje kilkanaście innych formatów stosowanych np w fotografii średnio czy wielkoformatowej. To, że ten format upowszechnił się wraz z rozwojem małego obrazka nie daje absolutnie żadnych podstaw aby uważać do za jedyny słuszny.

Mark Kowalczyk
07-06-2009, 09:52
Jarkko czytaj ze zrozumieniem, wyjasniam 3:2 to tylko przykład, jeden z wielu używanych na sztywno formatów, np z racji na papiery foto. Co do słowa - oszustwo, nie znalazłem lepszego, ale patrz jest cudzysłów, inaczej - może ściema.

Umiejętność kadrowania jest przecież integralną częścią oceny zdjęcia, dziś jest PS, milionowe matryce i coraz częściej się słyszy ... a to się dotnie w programie. IMHO lekkie, bezkrytyczne podejście do zagadnienia to rodzaj uwsteczniania się, łatwizny. Sam używam i akceptuję PS, w fotografi cyfrowej obróbka jest ważna. AScally napisałeś o kreatywności, i to jest właśnie sens mojego zapytania, czy jest gdzieś granica pomiędzy wizją autora a kanonami fotografii. Ja nie wiem, i dlatego pytam.

Pozdrawiam i czekam na inne opinie.

woytec60
07-06-2009, 10:43
Jarkko czytaj ze zrozumieniem, wyjasniam 3:2 to tylko przykład, jeden z wielu używanych na sztywno formatów, np z racji na papiery foto. Co do słowa - oszustwo, nie znalazłem lepszego, ale patrz jest cudzysłów, inaczej - może ściema.

Umiejętność kadrowania jest przecież integralną częścią oceny zdjęcia, dziś jest PS, milionowe matryce i coraz częściej się słyszy ... a to się dotnie w programie. IMHO lekkie, bezkrytyczne podejście do zagadnienia to rodzaj uwsteczniania się, łatwizny. Sam używam i akceptuję PS, w fotografi cyfrowej obróbka jest ważna. AScally napisałeś o kreatywności, i to jest właśnie sens mojego zapytania, czy jest gdzieś granica pomiędzy wizją autora a kanonami fotografii. Ja nie wiem, i dlatego pytam.

Pozdrawiam i czekam na inne opinie.
Dla mnie nie ma :roll:
Rozumiem ograniczenia nałożona na przyklad przez konkursy Grand Press Photo (vide -> dodatkowe gołąbki na szklanym dachu u Piotra Skórnickiego) czy Wildlife Photographer Of The Year ddzie sa zasady, że ocenia się zdjęcie a nie grafikę a ingerencja w fotografię moze być tylko w ograniczonym stopniu (zwycięzcy w dodatku muszą przesłać RAW swojej fotki) ale na codzień i w dodatku w praktyce amatorskiej? Tu chyba nie mają sensu podobne ograniczenia.
Oczywiście, można sobie samemu załozyć, ze będzie sie swoje prace wykonywało a taki a nie inny sposób i wprowadzić własne ograniczenia ale trudno tego wymagac od innych.
Mim skromnym zdaniem, jak praca się podoba to jest dobra, jak jest nieudolna (czy skadrowana w wizjerze czy też wycropowana lub posklejana z kawałków, wszystko jedno) to jest do niczego.
Więcej mnie obchodzi.

PS
Fotografuję już od ponad trzydziestu lat (oczywiście amatorsko) i kiedyś też były podobne pytania co do granicy dopuszczalnych ingerencji w fotografię.
Fotografowania uczyłem się jako dzieciak w Kole Fotograficznym (dumnie brzmi ) na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku. O komputerze ani Photoshopie nikt nie słyszał, ba nawet sobie nie wyobrażano takiego pojęcia jak fotografia cyfrowa. Wtedy jednak nauczyciele mieli duże pojęcie zarówno o warsztacie jak i o historii fotografii i starali sie tę wiedzę przekazać młodym najlepiej jak umieli.
Jednym z "przykazań", które pamiętam do dzis jest cytat z Jana Sunderlanda, jednego z bardziej znanych i uznanych pejzażystów polskich:

"Nie jesteś zobowiązany wykorzystać całej powierzchni negatywu. Ilekroć wycinek wyda ci się bardziej ekspresyjny lub piękniejszy ... nie wahaj się ograniczyć obrazu do wycinka.
Jak widać, nie ma jednej, uniwersalnej prawdy artystycznej, nigdy takiej nie było i nie będzie a to, jak Twórca (celowo przez duze T) podchodzi do swej pasji jest kwestią bardzo indywidualną
Spójrzy na inny aspekt sztuki fotograficznej. Dziś większe pochwały zbierają fotografie z bardzo płytką głębia ostrości i gloryfikuje sie bardzo jasne, stałoogniskowe obiektywy podkreślając przy okazji ich (tak modną cechę), bokeh i "tradycyjność" sugerując, że kiedyś to była wrtośc sama w sobie.
Jednak to nieprawda.
Poczytaj o "Grupie f/64", tworzyli ją między innymi tacy ludzie, jak Ansel Adams, Brett Weston i John Edwards ;)

Na koniec pozwolę sobie przytoczyć wszystkie 31 przykazań estetycznych dla fotografa amatora autorstwa Jana Sunderlanda:


1. Zapamiętaj sobie na zawsze i na każdą chwilę, że obraz fotograficzny to nie tylko pewna treść, lecz zarazem przedmiot składający się z plam i linii. Te plamy i linie winny tworzyć całość harmonijną, czyli miłą dla oka.

2. Malarz może układać wszystkie części swego obrazu, ty możesz tylko wybierać cząstki rzeczywistości, jakie Ci wzrok przedkłada. Miej więc oczy stale szeroko otwarte na świat; wypatruj tych jego fragmentów, które coś znaczą, i tych, które tworzą ładne bądź mocne w wyrazie obrazy. Szukaj więc piękna i wyrazu.

3. Fotografując na materiałach czarno-białych, naucz się nie widzieć barw; staraj się zobaczyć motyw w tonach czerni, różnych odcieni szarości i bieli, czyli tak, jak będzie wyglądało zdjęcie.

4. Przyjrzyj się dobrze wybranemu tematowi: czy nie ma w nim czegoś, co by zepsuło zdjęcie. Jeżeli z głowy fotografowanej osoby "wyrasta" drzewo lub słup telegraficzny, to albo przesuń tę osobę, albo sam stań z aparatem w innym miejscu.

5. Fotografuj tylko to, co Ci się podoba albo Cię interesuje. Ale zważ, że Van Gogh potrafił wziąć za temat obrazu stare buciki i stworzyć arcydzieło.

6. Staraj się uświadomić sobie, co Cię pociąga w danym temacie. Czasem jest to zestawienie przedmiotów, których aparat nie obejmie. Wtedy nie fotografuj.

7. Ojciec polskiej fotografii artystycznej, Jan Bułhak, głosił słuszną zasadę: "Jeden obraz - jeden temat". Nie znaczy to koniecznie, że jedno zdjęcie ma przedstawiać jeden przedmiot; ale jeden przedmiot albo jeden zespół przedmiotów, albo jedno zdarzenie musi się wybijać jako najważniejsze, musi stanowić główną część obrazu. Innymi słowy, obraz powinien zawierać jedną dominantę treściową.

8. Tę samą zasadę winno się stosować w zakresie formy: obraz winien mieć jeden element wzrokowy (jakiś punkt, linię, plamę bądź ich zestawienie), przykuwający wzrok mocniej od innych. Na przykład jedną, małą, najjaśniejszą plamę wśród ciemniejszych lub odwrotnie - jedną najciemniejszą wśród większych, jasnych, albo jeden punkt, w którym zbiegają się kontury przedmiotów, albo kontrastowe zestawienie najjaśniejszych i najciemniejszych partii zdjęcia itp. Innymi słowy, obraz powinien zawierać jedną dominantę plastyczną.

9. Dominanta plastyczna powinna, w miarę możliwości pokrywać się z dominantą treściową. Nadaje to obrazowi jednolitość, dobrze wpływając na siłę oddziaływania obrazu w stosunku do widza.

10. Forma, stanowiąca dominantę plastyczną, może się powtarzać w innej części zdjęcia, wzmacnia to rytmiczność, a więc i harmonię obrazu. Ale to powtórzenie musi być słabsze od dominanty plastycznej, np. może być mniejsze, mniej kontrastowe itp. W przeciwnym bowiem razie wystąpi rozbicie jednolitości obrazu.

11. Każda treść ma swój nastrój. Ale każda forma ma także swój nastrój, inne uczucia wywołują linie proste i obfitość kątów, inne natomiast linie kręte. Jasność kojarzy się nam z radością, ciemność ze smutkiem. Otóż staraj się, żeby nastrój formy, tj. układ linii i plam, z jakich składa się każdy obraz fotograficzny, odpowiadał nastrojowi treści, a przynajmniej, żeby nie był z nim sprzeczny.

12. Barwy, ich odcienie i ich zestawienie też mają swoje nastroje wywołane głównie przez rozmaite skojarzenia z naszego życia. Zasada wyłożona w punkcie poprzednim ma jeszcze donioślejsze zastosowanie w fotografii barwnej.

13. Strzeż się zatłoczenia obrazu niepotrzebnymi szczegółami, broń się przed "gadatliwością" obiektywu fotograficznego.

14. Z drugiej strony unikaj także miejsc pustych, niczego niewyrażających, czyli "dziur" w kompozycji. Tę zasadę stosuj ze szczególna ostrożnością, bo pustka może być pozorna. Przykładem jasne niebo, prawie jednakowe na całej przestrzeni, które może oznaczać wielki przestwór czystej atmosfery, występując jako tło lotu żurawi, bocianów, samolotu...

15. Unikaj zbyt znacznych różnic w zapełnianiu poszczególnych fragmentów zdjęcia; sprawiają one często przykre wrażenie braku równowagi, nieładu. A sztuka winna przecież porządkować.

16. Oglądaj swoje zdjęcia odwrócone " do góry nogami". W tej pozycji wszelkie wady kompozycji rzucają się same w oczy. Powtarzam zasadę wyłożoną na początku: zdjęcie powinno "wsączać" się do oczu jako HARMONIJNY zespół plam czerni, bieli i szarzyzn oraz HARMONIJNY zespół linii. Winno być rytmiczne w formie, ale nie nudne!

17. W miarę możliwości unikaj przecinania osób ramą obrazu.

18. Portrety, zarówno indywidualne, jak i zbiorowe, rób z odległości od 1 do 2 metrów większej od tej, jaka wydaje się wystarczająca. W ten sposób unikniesz przypadkowego "obcięcia" głowy lub nogi oraz wyolbrzymienia (przerysowania) szczegółów położonych bliżej aparatu.

19. W portrecie unikaj pozowania. Fotografuj w chwili, gdy portretowany tego się nie spodziewa. To samo dotyczy grup.

20. W miarę możliwości unikaj pstrego tła i pstrego stroju. Wzorzysta bluzka lub krawat osłabiają intensywność wyrazu twarzy.

21. Fotografując całą postać z bliska, klęknij i to nie koniecznie przez szacunek dla modela, lecz aby uniknąć skrótu nóg. Skrót górnej połowy ciała nie sprawia tak przykrego wrażenia.

22. Nie dziel horyzontem wysokości zdjęcia na połowę, bo to jest zbyt monotonne. Umieść linię horyzontu albo wyżej, albo niżej środka zdjęcia.

23. Duszą krajobrazu i architektury jest oświetlenie. Jeśli możesz, przed wykonaniem zdjęcia sprawdź, o której godzinie (ewentualnie, w jakiej porze roku) będzie ono najkorzystniejsze dla tematu.

24. Możesz dużo nauczyć się, fotografując martwe natury własnego układu, próbując przy tym różnych oświetleń motywu.

25. Czasem fotografia przedstawia jakiś ruch. Jeżeli chcesz, by ten ruch odbywał się lekko, bez trudu, prowadź go z lewej strony do prawej, tak jak ruch słońca na niebie, jak układ tekstu w książce. Jeśli chcesz pokazać, że ruch spotyka się z oporem, stosuj kierunek odwrotny. Wodospad fotografuj raczej z prawego brzegu rzeki. Popełniony błąd można naprawić przy kopiowaniu, zakładając negatyw odwrotnie, tj. podłożem w stronę papieru. Ale jeżeli jest to zdjęcie przedmiotu o indywidualnym wyglądzie, jak portret, określony budynek, widok miasta lub szczytu górskiego - odwracać w ten sposób obrazu nie masz prawa. Bo to byłoby kłamstwem. I to niezręcznym kłamstwem.

26. Pamiętaj, że nie jesteś zobowiązany wykorzystać całej powierzchni negatywu. Ilekroć wycinek da Ci obraz bardziej wyrazisty, bardziej ekspresyjny lub piękniejszy od całego negatywu, nie wahaj się ograniczyć obrazu do wycinka.

27. Nie przystępuj do fotografowania na materiałach barwnych, dopóki nie opanujesz gruntownie fotografii czarno-białej. A zaczynać trzeba od czarno-białej, jest znacznie mniej pracochłonna i tysiąckrotnie łatwiejsza.

28. A gdy zaczniesz fotografować w kolorze, naucz się widzieć kolory i przede wszystkim kolory, nie walory skali szarej. Zdobądź się więc na przeszkolenie swego wzroku w kierunku odwrotnym w stosunku do tego, co Ci radziłem w punkcie 2. tych przykazań.

29. Gdy zaś opanujesz już wszystkie wymienione reguły, bądź gotów odstąpić od każdej z nich, jeżeli ci oko i serce tak doradza. Nie ma w sztuce zasad niewzruszonych, a każda reguła staje się wrogiem artyzmu, gdy prowadzi do szablonu.

30. Porównywanie jest połową nauki. Staraj się widzieć, jak inni robią swoje zdjęcia; oglądaj czasopisma i almanachy fotograficzne, bywaj na wystawach.

31. Fotografia nie jest jedyną dyscypliną, jaka przetwarza rzeczywistość zmienną i trójwymiarową w obraz niezmienny (statyczny) i dwuwymiarowy, płaski. To samo czyni malarstwo, rysunek, grafika. Interesuj się nimi, poznawaj ich wielowiekowe i narastające doświadczenie. Lepiej zdobywać własne oblicze artystyczne przez przezwyciężenie cudzych wizji i doświadczeń, niż przez ich nieznajomość.

PPS
Sorki za dlugasny i przynudny "wykład" ;)

jarkko
07-06-2009, 12:39
Jarkko czytaj ze zrozumieniem, wyjasniam 3:2 to tylko przykład, jeden z wielu

Masz rację że nie zauważyłem tego "np" :)

Mark Kowalczyk
07-06-2009, 14:10
Woytec60, dzięki za ciekawy post, a przypomnienie kanonu fotografii jest zawsze na miejscu.

Pozdrawiam.

maclat
07-06-2009, 15:44
Sorki za dlugasny i przynudny "wykład" ;)
Świetne to co przytoczyłeś :)
Takie usystematyzowanie jest zawsze dobrze imho.

loki_p
07-06-2009, 16:10
Ja powiem że bardzo sobie ostatnio cenię konsekwencję kadrowania i uważam że jeśli mamy do czynienia z jakąś serią to powinna ona być zgodna jeśli chodzi o format i proporcję boków.

jaś
07-06-2009, 18:29
kadrowanie po zrobieniu zdjęcia odbieram zawsze jako porażkę fotografa, nie dotyczy to oczywiście kwadratów i tym podobnych sytuacji - fotograf robi prostokątny kadr ale że go obetnie do kwadratu lub robi prostokątny ale wie że go będzie ciął na panoramiczny.

pawel
07-06-2009, 18:43
Ja powiem że bardzo sobie ostatnio cenię konsekwencję kadrowania i uważam że jeśli mamy do czynienia z jakąś serią to powinna ona być zgodna jeśli chodzi o format i proporcję boków.
Jasne, można sobie wybrać dowolne formaty - to jest tylko decyzja autora, ale faktycznie cykl fotografii, w których wszystko jest w innych proporcjach z zasady nie może działać na plus.