Close

Strona 1 z 71 1231151 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 702
  1. #1

    Domyślnie DX kontra FX - wybór na przyszłość

    Zastanawiam się nad pytaniem czy wracać do formatu FX czy już pozostać w DX. Przelane na klawiaturę pojedyncze myśli często uporządkowują tok myślenia, a może ktoś jeszcze coś mi podpowie.
    Fotografuję amatorko, lubimy z żoną podróżować, często w trakcie wycieczki odwiedzamy kilka miejsc od rana do późnej nocy, od pełnego słońca plaży do ciemnych gotyckich katedr i jaskiń.

    Dzisiaj do porównania użyję D300 i D700 choć czasem będę myślami wybiegał w przyszłość bo to decyzja długofalowa. Będę podejmował poszczególne części aparatu i akcesoria które są dla mnie ważne. Myślę że wybór DX kontra FX to jak wybór systemu choć niektóre elementy w tym wypadku mogą być wspólne.

    Czułość matrycy - Wysokie użyteczne ISO w D700 powoduje że nie zawsze trzeba nosić ze sobą statyw, D300 jest jednak o około 1 EV gorsze pod tym względem. Z kolei natywna czułość ISO200 może powodować skrajnie małe czasy na plaży lub lodowcu w słońcu co wymusza mocne przymykanie przysłony i tutaj plus dla staruszka D200.
    Generalnie matryca FX w porównaniu do DX zawsze powinna być pod tym względem lepsza z powodu rozmiaru
    1:0 dla FX

    Obiektywy - Ekwiwalent ogniskowych dla formatu DX wynosi x1,5. Format DX dorobił się całkiem niezłej szerokiej optyki, natomiast teleobiektywy są tańsze i lżejsze. Do tego dobra optyka uniwersalna. Zestaw optyki w takim samym zakresie dla formatu FX będzie droższy i cięższy.Waga obiektywów ma znaczenie w podróży ale równiez w całodziennym bieganiu z torba po mieście. W formacie DX mozna wykorzystywać optyke pełnoklatkową w dodatku korzystając z jej najlepszej części. Plus dla formatu DX i jest 1:1

    Wizjer i punkty AF - obecnie DX i FX mają ten sam sensor. Powoduje to że w D300 są bardzo dobrze rozłożone punkty AF natomiast w formacie FX są skupione na środku kadru co utrudnia fotografowanie np ze statywu. Nie wiadomo jak bedzie w kolejnych modelach, czy będzie jak obecnie wspólny moduł AF i wada pozostanie czy np DX będzie miał mniej punktów AF gdyż wypadną te spoza obszaru DX lub beda zupelnie rożne konstrukcje. Oba aparaty posiadają jasne i duże wizjery. Plus dla formatu DX za rozłożenie punktów AF
    2:1 dla DX

    Głębia ostrości - głebia ostrości i bokeh to dwa elementy fotografii które wpływaja silnie na jej odbiór. Mała głębia ostrości pozwala lepiej odseparować obiekt fotografowany od tła. W portrecie plus dla FX w makro minus dla FX (ale ja makro nie robię). Wynik 2:2

    Koszty - większa matryca większe koszty, obiektywy w takim samym zakresie będa tańsze dla formatu DX, ale pomijając skrajne przypadki kupowania długich tele "popularny" zakres optyki można nabyć w tej samej cenie. Mimo wszystko jednak plus dla formatu DX i jest 3:2 na korzyść formatu DX

    Jakość obrazu - ta sama ilośc informacji zapisana na większej powierzchni musi być lepszej jakości niz zapisana na mniejszej powierzchni wobec czego obraz z matrycy FX powinien dawać większe możliwosci niż z matrycy DX i powinien mieć lepszą jakość. Wynik 3:3

    Retoryczne pytania dotyczące przyszłości:
    Czy następca D300 będzie jakościowo jak dzisiejszy D700 pod wzgledem czułosci i szumów?
    Czy format DX będzie nadal intensywnie rozwijany?
    Jaka będzie różnica technologiczna pomiędzy tymi formatami?
    Jak Nikon rozwinie swoje projekty matryc?

    Aparaty DXX są podobnej budowy i maja podobne funkcje. D700 z powodu późniejszych narodzin ma kilka udogodnień w stosunku do D300 np: sztuczny horyzont czy bardzo praktyczne zamykanie wizjera (w D200 mam klapkę na pasku i muszę zdejmować osłonę wizjera). Generalnie funkcjonalnie obecne i przyszłe aparaty tej klasy będą podobne lub wręcz bliźniacze.

    Patrząc na dzisiaj i w przyszłość wychodzi mi remis pomiędzy formatem DX i FX. Nie chcę jednak mieć dwóch aparatów. Może muszę kolejnym punktom przyporządkować wagi procentowe aby zmienić wynik?

    Ciężka decyzja do podjęcia dla mnie.

    Generalnie D300 i D700 są użyte jako przykłady aparatu tej samej klasy różniące się jednak formatem matrycy. W wypowiedziach proszę kierować się nie wyborem aparatu, a samej matrycy czy DX czy FX
    Ostatnio edytowane przez Tr0n ; 26-07-2008 o 01:22
    pozdrawiam Sebastian

  2. #2

    Domyślnie

    Format aps-c narodził się jako pewna konieczność - koszty produkcji, a może i jakiś "spisek" marketingowy - sprawiły, że nie można było wraz z narodzinami masowo produkowanych lustrzanek cyfrowych zastosować w nich matryc FX.
    To pewne, że w perspektywie - myślę, że jeszcze kilku lat, formaty DX i FX będą ze sobą współżyły - ale ostatecznie DX odejdzie do historii. Sama wojna na dodatki i ulepszenia wymusi to - ktoś wierzy w to, że firmy przestaną wypuszczać nowe modele co dwa lata? Ja nie. Za kilka lat nie będzie na forum dyskusji o tym czy wybrać matryce DX czy FX ale czy wybrać matryce wyprodukowaną w technologii jaką znamy dziś, czy w jakiejś innej - która już zapewne leży sobie dobrze schowana w jakimś sejfiku.

    DX ma swoje zalety - bo wszystko ma swoje zalety i wady, ale perspektywicznie (w moim przekonaniu) dni jego są policzone - w każdym razie na pewno wśród aparatów z półki d300 w górę.

    Cena akcesoriów, obiektywów do FX zależy bardziej od praw rynku, niż od rozmiaru matrycy - więc nie jest to moim zdaniem silny argument na rzecz DX. Im więcej puszek FX będzie na rynku tym większa produkcja dedykowanych im szkieł, tym niższe koszty produkcji - to prawo starsze niż grawitacja

    Najsilniejszym argumentem na rzecz DX jest chyba przede wszystkim to, że "wydłuża" ogniskową - ale jeśli dziś po włączeniu "cropa" w d3, d700 mamy do dyspozycji te circa 5 mln pikseli, to za 2 lata będziemy zapewne mieli 10. I kolejny punkt na rzecz FX - po prostu będzie on oferował bardzo przyzwoity, opcjonalny a nie obowiązkowy crop znany z DX.

    Abstrahując od kwestii ceny przyszłość należy do FX - przyszłość, właściwie już teraźniejszość bo po salwie Nikona wkrótce odpowiedzą FXowe działa Minolty (przepraszam, Sony) i Canona. Będzie tylko lepiej.

    Jeśli zaś kwestie finansowe grają istotną rolę, to czy potrzebny Ci jest FX już jutro? Jeśli nie, to po prostu "play the waiting game" i przy ewentualnym zakupie szkieł na pewno będziesz wiedział jakie wybierać, a jakich już nie.

    Takie moje przemyślenia - pozdrawiam!
    D200, FA, N35/1.8, N85/1.8

  3. #3

    Domyślnie

    ja sie poddalem. po przemyslenu doglebnym stwierdzilem, ze jedna z najwazniejszych zeczy jakie sie pewnie zmienia w rok lub dwa beda megapixle.
    osobiscie staram sie kadrowac z sensem, zeby nie wycinac potem 10% z nadzieja ze sie nada na plakat. pliki z d200/d700 i tak juz sa gigantyczne, szczegolnie ze robie raw, po co mi 24 megapixle tak wlasciwie.
    poza tym d700 jest cenowo w dobrym punkcie, jak nie widze sensu kupna d3, jaki sens ma czekanie na d3x ktore bedzie jeszcze drozsze?
    tak ja to widze.

    TrOn, masz n24-70, na fx to szklo dopiero daje kopa
    Andrzej

  4. #4

    Domyślnie

    A ja dzisiaj kupilem d300 , d700 korcilo mnie nie powiem, ale wygral zdrowy rozsadek (w moim przypadku) .Fx nie jest jeszcze na tyle popularne i na tyle dostepne ze wole jeszcze poczekac . IMO FX to raczej przyszlosc ale twierdzenie ze to juz koniec DX to bzdury napewno starczy jeszcze na kilka lat , a pchanie sie w FX na sile dla nawet troche ponadprzecietnego Kowalskiego nie ma chyba wiekszego sensu przy obecnych cenach .
    Nie ma co patrzec ze np.za kilka lat FX bedzie standardem bo za kilka lat standardem moze byc juz cos wogole innegoi wtedy moze sie okazac ze nawet szkla pod FX byly zakupem nieprzyszlosciowym:-/
    Bierzcie na to na co Was stac i czego potrzebujecie i jak najszybciej kupujcie bo z doswiadzczenia wiem ze rzadko sie zaluje no chyba ze komus nic nie pasuje...

  5. #5

    Domyślnie

    Upał straszny, w totolotku 21 baniek do wygrania i jeszcze ta premiera D700 podszyta bezpodstawnym rozważaniem przez niektórych kolegów czy to dobry sprzęt czy nie Wszystkich Nas ciśnie z zewnątrz i od środka. FX wydaje się jakby nieuniknionym w przyszłości standardem, ale w jakiej przyszłości nie wiadomo. Podobnie nam wmawiano, że DX to lekarstwo na wszystko, a koledzy od Olympusa dalej mają wciskane, że 4/3 to super lekarstwo na wszystko. DX jeszcze długo pożyje w torbach foto amatorów , na pewno dłużej niż rynkowe życie nie jednego aparatu czyli cyrka 2 lata. Sam pewnie do dziś pstrykał bym D70s przemiennie z D80 gdyby nie delikatne sugestie klienta który ode mnie trochę fotek kupił. Śluby które zdarzają mi sie od przypadku do przypadku też bym obleciał D70s bo się da choć z wysiłkiem.
    Podchodźmy do sprawy spokojnie, nie dajmy sie zwariować. Już widzę przebieranie nóżkami i skrywane żałości tych którzy kupili ostatnio DX (d300) i w ciszy albo publicznie żałują. Naprawdę nie mają czego. Sam nawet się zastanawiam czy nie zamienić DX na FX ,ale argumentów za jak na razie jest za mało jak w moim przypadku choć miałem w domu na weekend 5D od Canona i wiem czym pachnie większa matryca. Wiem też, że nie koniecznie umiał bym to wykorzystać, a kasę większa trzeba wtopić i to sporo większą porównując ceny D300 i D700. Pewnie na na początku przyszłego roku zamachnę się na D700, a tym czasem szukam kienta na D300 za 2999zł do odbioru 30 grudnia 2008 z przebiegiem max 6000 klatek w stanie nowszym niż z fabryki. Symboliczna przedpłata mile widziana
    W Twoim TRON przypadku jeśli użytkujesz D200 i czujesz, że Cię uwiera, że Ci nie wystarcza do realizacji fotograficznych i za mało Cię nobilituje powinieneś myśleć o zakupie D700. Strasznie Ci ulży, lepiej się poczujesz i nawet może z tego to powodu będziesz robił z większym zapałem jeszcze lepsze zdjęcia. A dobre samopoczucie to rzecz najważniejsza. Doskonale rozumiem nawet tych co sobie do zabawy kupują D3 czy D700 stać ich to kupują. Jeśli dziś ktoś użytkuje porządny DX aparat jakim jest D200 to powinien zrobić konkretny krok jeśli sprzęt zmienia, a ten krok to FF no chyba, że macro, długie tele i mały budżet mu to ograniczają
    Ostatnio edytowane przez robin102 ; 26-07-2008 o 11:19
    Kręcąc zomem tak się napinam, że w ogóle nie puszczam bąków. Bąki wędrują do głowy i tak powstają posrane pomysły na kadry

  6. #6

    Domyślnie

    Ja tez nie miałem nie lada rozkmine. Ale dzisiaj zapadła decyzja - d300. Do d700 bym musiał wymienic dx szkło i wymienic 50 na 1.4 ew dokupic cos szerokiego na FF a to juz sie robią pokaźne pieniądze. A tak d300 + stałkojebca w parze dobrze grają.

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez shaddixx Zobacz posta
    Ja tez nie miałem nie lada rozkmine. Ale dzisiaj zapadła decyzja - d300. Do d700 bym musiał wymienic dx szkło i wymienic 50 na 1.4 ew dokupic cos szerokiego na FF a to juz sie robią pokaźne pieniądze. A tak d300 + stałkojebca w parze dobrze grają.
    Masz na myśli wymianę 50/1.8 na 1.4 ? Przecież 50/1.8 też jest FF ?
    Pzdr.

  8. #8

    Domyślnie

    ja sie dlugo zastanawial nie bede
    mam d300 i jestem strasznie zadowolony z tego aparatu, ale nadchodzi czas by dokupic FF i teraz tylko pytanie D3 czy D700? wybor jednak padnie raczej na D3. przepinanie gripa z D300 do D700 mija sie z celem, dokupowanie baterii od d3 z ladowarka mija sie z celem. jak te skladniki sie polaczy to wychodzi cena D3 dlaczego chce FF? proste. za rodzielczosc obrazu. jestem "landskejpista" i FF da mi to czego naprawde potrzebuje. d300 zostanie jako druga pucha np do focenia ptakow i innych dziko zyjacych stworzen

    TrOn nie zastanawiaj sie, nie wahaj tylko kup FF, ale D200 sobie zatrzymaj jako przedluzacz do tele

  9. #9
    pebees
    Gość

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Tr0n Zobacz posta
    Czułość matrycy - Wysokie użyteczne ISO w D700 powoduje że nie zawsze trzeba nosić ze sobą statyw, (..)
    E tam, wcześniej piszesz o podróżowaniu ze drugą połową, a tu Ci statyw zbędny? No tak, zawsze ktoś może zrobić Wam zdjęcie
    Obiektywy - Ekwiwalent ogniskowych dla formatu DX wynosi x1,5. Format DX dorobił się całkiem niezłej szerokiej optyki, natomiast teleobiektywy są tańsze i lżejsze. Do tego dobra optyka uniwersalna.
    Do tego używając optyki pełnoklatkowej korzystasz z najlepszej części każdego szkła - środka
    Wizjer i punkty AF - obecnie DX i FX mają ten sam sensor. Powoduje to że w D300 są bardzo dobrze rozłożone punkty AF natomiast w formacie FX są skupione na środku kadru co utrudnia fotografowanie np ze statywu.
    Dla mnie może być nawet i 1 punkt AF, dam sobie jakoś radę. Choć to, co potrafi AF w D3 .. hmmm.. nosz k..a, podoba mi się
    Koszty - większa matryca większe koszty, obiektywy w takim samym zakresie będa tańsze dla formatu DX,
    Koszty matryc różnić się będą niewiele, cenę ustala się inaczej Obiektywy w takim samym zakresie to ... te same obiektywy
    Jakość obrazu - ta sama ilośc informacji zapisana na większej powierzchni musi być lepszej jakości niz zapisana na mniejszej powierzchni wobec czego obraz z matrycy FX powinien dawać większe możliwosci niż z matrycy DX i powinien mieć lepszą jakość. Wynik 3:3
    Powinien mieć lepszą jakość, i na pewno ma. U mnie na wsi nie ma jednak labu, który by robił odbitki większe niż 25x38, więc robię większe baaardzo rzadko. Czasem korzystam z tzw. wydruków laserowych, jednak to nie to. Generalnie dla mnie starczy 6 mpix do 30x40 spokojnie, pewnie jestem mało wymagający Owszem, w przypadku wycinków kadru może być już drobny problem, lecz gdy wycinek warty jest powiększenia, to na jakość można spojrzeć (w przypadku amatora) z pewnym pobłażaniem
    Retoryczne pytania dotyczące przyszłości:
    Czy następca D300 będzie jakościowo jak dzisiejszy D700 pod wzgledem czułosci i szumów?
    Ja jestem ciekaw, czy będzie w ogóle następca D300.
    Czy format DX będzie nadal intensywnie rozwijany?
    Jeśli będzie rozwijany, to raczej nie intensywnie. Jeśli można sprzedać coś drożej, to czemu sprzedawać taniej?
    Jaka będzie różnica technologiczna pomiędzy tymi formatami?
    Nie rozumiem pytania...
    Jak Nikon rozwinie swoje projekty matryc?
    Tego nie wie nikt...

    Ciężka decyzja do podjęcia dla mnie.
    Nie tylko dla Ciebie. Generalnie, jeśli jestem amatorem, to cykam czym mam, rozwijam sobie szklarnię, jednak w kierunku FX. Gdy zarabiam na sprzęcie... to nie mam dylematów, kupuję to, co w danej chwili jest potrzebne

  10. #10

    Domyślnie

    czasami czytajac wątki zastanawiam się, czy własciciele nikonów kupują je by mieć sprzęt, czy by fotografować?
    Wchodzi D200, to D80 nie robi zdjeć, wchodzi D300 to D200 do niczego sie nie nadaje !!!!!.
    Koledzy, nie dajmy sie zwariować.
    Kupiłem D300 w marcu i premiera D700 nie spedza mi snu z powiek.
    Bardzo cieszy mnie D300 i czerpie z fotografowania szalenie dużo radości.
    Biorę czasem też D70s z Tokina 24-200 ( mydło straszne) i tez zrobię fotkę i cieszę się jak dziecko.

    To moje zdjanie. Kiedys była smiena, zenit, praktica BX20 to juz w ogóle szał....

    Sprzęt ważny, ale najważniejsza jest przyjemnośc z fotografowania.
    ____________________
    Nikoniki i nikkoriki... D4s, D750, D3200, rybka 16, 14-24, 70-200, 24 f/1.4, 35 f/1.4, 50f/1.4, 85 f/1.4 i na deser fuji X100
    www.stefanolszak.pl

Strona 1 z 71 1231151 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •