Close

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 28
  1. #11

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez superkomornik Zobacz posta
    wg regulaminu Imfoto:
    W przypadku stwierdzenia niesprawności otrzymanego sprzętu (z przyczyn leżących po stronie producenta), należy skontaktować się z serwisem wymienionym na karcie gwarancyjnej produktu.
    Nie mozna więc (chyba) żądać zwrotu pieniędzy od sprzedającego.
    Mylę się?
    Jeśli sprzedawał go Hesja, to może tak byś najpierw z nim pogadał? Myślę, że pomoże wybrnąć z tej sytuacji.

  2. #12

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez superkomornik Zobacz posta
    Nie mam oczywiście żadnych pretensji do BugsBunny. Sprzęt odbierałem osobiście i sprawdzałem go. Wątpię też, aby sprzedający ukrywał jakieś wady. Śrubkręt chodził głośno od dnia zakupu, jednak nie przeszkadzało mi to zupelnie. Watpliwości pojawiły się, gdy identyczny korpus kolezanki okazał się sporo cichszy. Jednak, jak pisałem, nie mam żadnych pretensji do sprzedającego.

    mini21- wg regulaminu Imfoto:
    W przypadku stwierdzenia niesprawności otrzymanego sprzętu (z przyczyn leżących po stronie producenta), należy skontaktować się z serwisem wymienionym na karcie gwarancyjnej produktu.
    Nie mozna więc (chyba) żądać zwrotu pieniędzy od sprzedającego.
    Mylę się?
    Według Polskiego prawa są 2 metody reklamacji BEZ ZNACZENIA czy jest napisane tak czy inaczej.
    Z ustawy konsumenckiej można skorzystać zawsze, bez znaczenia czy masz gwarancję czy nie.
    To całkiem oddzielna sprawa.
    Wtedy powołujesz się na w/w ustawę i dostarczasz paragon, nie gwarancję.

  3. #13

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mini21 Zobacz posta
    Według Polskiego prawa są 2 metody reklamacji BEZ ZNACZENIA czy jest napisane tak czy inaczej.
    Z ustawy konsumenckiej można skorzystać zawsze, bez znaczenia czy masz gwarancję czy nie.
    To całkiem oddzielna sprawa.
    Wtedy powołujesz się na w/w ustawę i dostarczasz paragon, nie gwarancję.
    w tym jednak przypadku użytkownik skorzystał już z gwarancji producenta wysyłając aparat do serwisu, więc o zobowiązaniu sprzedawcy nie można już mówić. Zresztą to chyba najlepsze wyjście, bo co by nie pisano o opieszałości serwisu, to w końcu go naprawią ( a być może już naprawili - czy AF nadal się gubi i nie ustawia nieskończoności? )
    "Kiedy wszystkie sposoby zawiodą, należy przeczytać instrukcję obsługi" - Murphy

  4. #14

    Domyślnie

    Póki co nie sprawdziłem (w nocy to nie jest mozliwe ). Mam wrażenie, że nie zrobili absolutnie niczego. Zresztą, w pudełku nie znalazłem żadnej informacji o tym co zostało wykonane w serwisie.

  5. #15

    Domyślnie

    Ja akurat miałem pozytywny przypadek. Zepsuł się popychacz przysłony (czy jak to się zwie). W serwisie miał być trzy tygodnie. Wrócił naprawiony ok tydzień wcześniej, więc na plenerze w Tleniu już miałem czym pstrykać. Ale adnotacji co zostało naprawione nie było. Najważniejsze, że działa.
    Daniel
    D90, S 10-20/4-5,6, Tamron 17-50/2.8, Tamron 90/2,8, Nikkor 70-300VR, S 150-500 OS, Manfrotto 055XPROB

  6. #16

    Domyślnie

    No i jednak nic nie zrobili. Krótki spacer z aparatem i dalej to samo. Na nieskończonośc- mydło. Oprócz tego (co sygnalizowałem serwisowi) aparat nie zawsze reaguje na naciśnięcie spustu migawki (aparat reaguje po kilku sekundach, lub w ogóle). Wszystko jest tak jak było Serwis chyba nawet nie tknął tego aparatu. Tak dla pewności (bo w rozpaczy już mogę być w błędzie) podaję 2 zdjecia gdzie miałem ostrośc ustawioną na nieskończonośc. Dla mnie to jest spore mydło:
    http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...0d5018523.html
    http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...a19895114.html

    Teraz to już sam nie wiem co robić

  7. #17

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez BugsBunny Zobacz posta
    w tym jednak przypadku użytkownik skorzystał już z gwarancji producenta wysyłając aparat do serwisu, więc o zobowiązaniu sprzedawcy nie można już mówić. Zresztą to chyba najlepsze wyjście, bo co by nie pisano o opieszałości serwisu, to w końcu go naprawią ( a być może już naprawili - czy AF nadal się gubi i nie ustawia nieskończoności? )
    Witam,

    Niestety nie jest to do końca prawda. Nawet w przypadku skorzystania z uprawnień dobrowolnych producenta sprzętu (bo gwarancja za taką się uważa - jest to coś co producent daje ale wcale nie musi, jego dobra wola) i skutkiem pozytywnym lub negatywnym lub nawet w trakcie jej trwania można wysyłając pismo lub informując w jakikolwiek skuteczny sposób producenta lub jego przedstawiciela zrezygnować z tej gwarancji i powołując się na odpowiedzialność sprzedawcy reklamować sprzęt u niego.

    W takim wypadku trzeba zaznaczyć, że działania podjęte z tytułu uprawnień gwarancyjnych nie przyniosły skutku i sprzedający żąda wymiany sprzetu na nowy. Jest to bardzo zasadne w tej sytuacji. Sprzedawca ma 14 dni na ustosunkowanie się do naszego żądania a jeśli tego nie zrobi przyjmuje się że przychylił się do tychże.


    To co pisze sobie jakiś sklepik na stronie nie ma absolutnie żadnego znaczenia bo sklepik ten - również firma Imfoto, reprezentuje swoje i tylko swoje interesy a nie interesy klienta. W Polsce obowiązuje polskie prawo a w Niemczech niemieckie itd......

    Pozdrawiam

    Ps.

    Mam taką naturę, że jak widzę, że gdzieś za bardzo słodzą to od razu mam ochotę sprawdzić gdzie jes ten "haczyk".
    Nie wiem ile jeszcze będę czytał takie wątki, w których jedna Pani drugiej Pani powiedziała, że gdzieś dzwonią tylko gdzie dzwonią nikt nie wie ....

    !!!!! Superkomornik pisz na PW. może trochę pomogę ...... mam trochę wolnego czasu !!!!!!!!!
    Ostatnio edytowane przez pikus73 ; 01-11-2007 o 19:37

  8. #18

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pikus73 Zobacz posta
    Witam,

    Niestety nie jest to do końca prawda. Nawet w przypadku skorzystania z uprawnień dobrowolnych producenta sprzętu (bo gwarancja za taką się uważa - jest to coś co producent daje ale wcale nie musi, jego dobra wola) i skutkiem pozytywnym lub negatywnym lub nawet w trakcie jej trwania można wysyłając pismo lub informując w jakikolwiek skuteczny sposób producenta lub jego przedstawiciela zrezygnować z tej gwarancji i powołując się na odpowiedzialność sprzedawcy reklamować sprzęt u niego.

    W takim wypadku trzeba zaznaczyć, że działania podjęte z tytułu uprawnień gwarancyjnych nie przyniosły skutku i sprzedający żąda wymiany sprzetu na nowy. Jest to bardzo zasadne w tej sytuacji. Sprzedawca ma 14 dni na ustosunkowanie się do naszego żądania a jeśli tego nie zrobi przyjmuje się że przychylił się do tychże.

    pikus73, a mógłbyś podać podstawę prawną takiego stwierdzenia - zwłaszcza możliwości skorzystania z ustawy o sprzedaży konsumenckiej i reklamacji z tytułu niezgodności towaru z umową przed zakończeniem rozpoczętego procesu gwarancyjnego, jesli już się, na wniosek kupującego, rozpoczął? Czy nie potrzeba wtedy np. oświadczenia producenta/serwisu o niemożności naprawy w ramach gwarancji? Bo np. federacja konsumentów ma najwyraźniej inne zdanie na ten temat http://www.federacja-konsumentow.org....php?story=417
    dobrze byłoby uściślić te tematy, bo w sumie dotyczą nas wszystkich, a opinie i interpretacje są różne
    "Kiedy wszystkie sposoby zawiodą, należy przeczytać instrukcję obsługi" - Murphy

  9. #19

    Domyślnie

    Ja miałem problem z lampą (zresztą szkoda gadać).
    Skorzystałem z gwarancji.
    Lampy nie było.
    Zacząłem chodzić do Federacji z prośbą o pomoc.
    Oni powiedzieli, że z "ustawą konsumencką" jest tak jak z gwarancją.
    Oddajesz powołując się na nią, a oni zabierają sprzęt na ekspertyzę (czy aby sam nie uszkodziłeś przedmiotu) i jeśli okaże się, że to nie z winy użytkownika, oni oddają pieniądze.

    Jedyny problem jaki pamiętam, to spór, czy: "Jeśli raz skorzystało się z gwarancji, to czy można później skorzystać z ustawy konsumenckiej".

    Jedni mówią mi, ze można, drudzy, że nie.
    Więc jak to właściwie jest...... nie wiem

  10. #20

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez BugsBunny Zobacz posta
    pikus73, a mógłbyś podać podstawę prawną takiego stwierdzenia - zwłaszcza możliwości skorzystania z ustawy o sprzedaży konsumenckiej i reklamacji z tytułu niezgodności towaru z umową przed zakończeniem rozpoczętego procesu gwarancyjnego, jesli już się, na wniosek kupującego, rozpoczął? Czy nie potrzeba wtedy np. oświadczenia producenta/serwisu o niemożności naprawy w ramach gwarancji? Bo np. federacja konsumentów ma najwyraźniej inne zdanie na ten temat http://www.federacja-konsumentow.org....php?story=417
    dobrze byłoby uściślić te tematy, bo w sumie dotyczą nas wszystkich, a opinie i interpretacje są różne
    Witam,

    Oczywiście, że można. Z uwagi na przewlekłość procedury gwarancji i długiego okresu jej trwania można zrezygnować z gwarancji producenta wysyłając do firmy reprezentującej go pismo z wyraźnym zaznaczeniem podstaw takiego postępowania tj. np. wyjątkowej przewlekłości jej trwania, braku pozytywnego zakończenia w dogodnym dla Ciebie terminie. Spojrzyj na Kodeks Cywilny ......

    Drugie pismo wysyłasz do sprzedawcy z informacją o rozpoczęciu egzekwowania procedury niezgodności towaru z umową czyli tzw. Ustawa .... (Powołując się na ustawę .... w nawiązaniu ..... informuję że ....... Niestety serwis producenta .... reprezentowany przez ..... nie zdołał naprawić ........ itd.) z żądaniem tym razem nie naprawy, ponieważ to robił to już producent (była nieskuteczna) i kolejne oczekiwanie może narazić Ciebie na dalsze niebezpieczeństwo braku sprzętu przez nastepny okres. Żądasz wymiany sprzętu na nowy ponieważ nie chcesz czekać np. następne tygodnie w sytuacji gdy sprzedawca może wydać Tobie nowy sprzęt w przeciągu 3 dni czasu. Proste

    Oczywiście mówimy tutaj o istotności usterki ... i w tym wypadku jest to spełnione bo funkcją aparatu jest robienie zdjęć ... a aby zdjęcie wyszło dobrze musi być ostre tzn. mechanizm musi poprawnie działać itd. Wracając do tematu. W tym wypadku Ty szarpiesz tylko sprzedawcę i to na podstawie polskiego prawa a nie widzimisię producenta a sprzedawca szarpie właśnie producenta .. .no ale Ciebie to już nie obchodzi.

    Powie Tobie to każdy Rzecznik Konsumenta, z którym będziesz rozmawiał (oczywiście jeśli będziesz drążył temat i nie pozwolisz się zbyć). Ma to również inne plusy ponieważ to sprzedawca ponosi wszystkie koszty wysyłki i inne .....

    Nie rozumiem jak kupując sprzęt można powoływać się na gwarancję ... Chyba że faktycznie spełnione są pewne warunki np. sprzęt nie został kupiony w Polsce itd.

    Nie ma możliwości egzekwowania swoich praw w stosunku do producenta na podstawie gwarancji jak tylko sprawa z powódzctwa cywilnego w oparciu o kodeks cywilny natomiast w oparciu o ustawę tak bo wtedy wchodzi do gry Rzecznik, federacja konsumenta itd. W stosunku do Rzecznika sprzedawca ma obowiązek odpowiedzieć i prowadzić z nim korespondencję a np. serwis producenta z tobą nie. Masz zresztą przykład postępowania serwisu , który nie raczył nawet poinformować co zostało zrobione i na czym jego zdaniem polegała usterka.
    Gdyby sprawa była prowadzona przez rzecznika sprzedawca oddając nienaprawiony sprzęt stałby od trazu na przegranej pozycji bo można by domniemywać jego nierzetelności a wręcz nieuczciwości -> spójrz do Ustawy. Zresztą Rzecznik jest organem państwowym i jakkolwiek nie ma uprawnień sądu czy prokuratury sprzedawca nie może go ognorować.
    Trzeba oczywiście zawsze pamiętać, że roszczenia z tytułu gwarancji i odpowiedzialności sprzedawcy nie mogą biegnąć jednocześnie.

    Przykładem jest tutaj sprawa z użytkownikiem "mini..." (lampa), który nie wiedząc o tym rozpoczął o ile pamiętam sprawę z sklepem nie rezygnując z gwarancji producenta. Powinien wysłać do serwisu stosowne pismo a potem kopię tego pisma do sprzedawcy wraz z informacją że "Powołując się itd....." Były tam również inne błędy, które spowodowały potem inne działania sprzedawcy na skutek których użytkownik "mini.." stracił na tym interesie - powinien wystąpić z odpowiednimi żądaniami .... (np. obniżenia ceny po naprawie i inne w domyśle).

    Nawiasem mówiąc tak do końca nie jest prawdą, że w przypadku zwrotu pieniędzy trzeba zwracać również dowód zakupu .... Ale to już jest inna historia.

    W Polsce generalnie sprzedawca nie wie co to rzetelność kupiecka bo ma Ciebie w dupie i liczy na to, że jakoś to będzie ... coś tam tego ... i tak dalej Tak robi każdy lub prawie każdy ....

    Podam "Ci" przykład. Oddałem do sklepu produkt, który się zepsuł i wyraziłem swoje żądanie. Czekałem 14 dni w ciągu których sprzedawca nie raczył się do nich ustosunkować. Wysłałem drugie pismo, że kieruję sprawę do rzecznika. Okazło się że reakcja była natychmiastowa. Właśnie okazało się, że sprzedawca " szczęsliwie" dostał kilka dni wczesniej zwrot pieniędzy od dystrybutora za produkt ..... No ale zapomniał mnie o tym poinformawać
    W stusunku natomiast do zakupów/serwisu poza granicami Polski organizacją do pomocy w tego typu sprawach jest www.konsument.gov.pl czyli Europejskie Centrum Konsumenckie Polska

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •