Close

Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 123
Pokaż wyniki od 21 do 28 z 28
  1. #21

    Domyślnie

    Troszkę z własnego doświadczenia napiszę...
    Przeczytałem chyba wszystko co można było przeczytać odnośnie fotografii ślubnej (wymienione już tutaj książki, plus kilka anglojęzycznych, poradniki, tutoriale, DVD, tysiące postów na forach), byłem na dwóch kursach, obserwowałem zawodowców i.....po pierwszych dwóch zleceniach dałem sobie na wstrzymanie na czaś bliżej nieokreślony (przynajmniej jako samodzielny fotograf
    Tak jak pisał MARTINK, min. zjadł mnie stres...W oczach miałem tysiące pięknych kadrów,technicznie wszystko opanowane, przećwiczone wiele razy w domu, w różnych sytuacjach a jednak...szybkość reportażu, poczucie odpowiedzialności i zbyt wysoko zawieszona poprzeczka (dla siebie) zrobiły swoje. Oczywiście nie s...przyłem tego na maksa bo nie uczyłem się robienia zdjęć jako tako (wielu tutaj robi podstawowy błąd), tyle że nie były to "wymarzone" kadry a na obróbkę poświęciłem zbyt dużo czasu właśnie z powodu braku doświadczenia.

    Gdybym miał Ci doradzić, to oprócz literatury, jak najszybciej zacznij komuś asystować, wiele razy asystować...Najlepiej, żeby to był ktoś kto naprawdę wie o co chodzi i robi dobry, spójny materiał. Ciężko z tym jest, nawet za darmo nie chcą się zgodzić ale jak masz chęci i upór to się gdzieś wkręcisz. Wtedy masz okazję do eksperymentowania bez presji. Obserwujesz, robisz spokojniej zdjęcia mając świadomość, że nie odpowiadasz osobiście za całość. Uczysz się wstępnie pracy klientem, wypracowujesz jakiś workflow, który jest niezwykle ważny. Przy ewentualnym nawale zleceń, jako one-man-band będziesz musiał robić wszystko szybko i dobrze.

    Dla mnie pozostaje jeszcze kwestia czysto ekonomiczna...Śluby to biznes, który oprócz zamiłowania robi się przecież dla kasy...Założmy teraz, że jesteś dobry, masz aspiracje i nie wyobrażasz sobie oddać klientowi przeciętnego materiału, czyli celujesz w to co widzisz u czołowych fotografów ślubnych czy to rodzimych czy zza wielkiej wody. Cena za taką usługę będzie na tyle wysoka, że z pewnością przekroczy możliwości polskiego klienta "masowego". Nawet jeżeli klient będzie widział różnicę to zdecyduje się na tani reportaż wykonany przez miłego, starszego pana który portrety strzelane lampą w pysk okrasi później piękną białą winietką Znalezienie dobrego klienta, który nie negocjuje już i tak niskich cen jest nie lada wyzwaniem.
    Konkurencja, coraz niższe ceny i mało wymagający klient od dawna zabijają ten rynek dlatego Ci najlepsi robią moim zdaniem warsztaty...
    Ostatnio edytowane przez RadekS ; 28-10-2013 o 13:04

  2. #22

    Domyślnie

    RadekS, dziękuję za Twoją opinię. Pytałem o te kursy ponieważ kolega poprosił mnie abym zrobił reportaż z jego wesela. Nie wyobrażam sobie ze mógłbym pójść nie przygotowany. Śluby mnie nie kręcą, zbyt prosto można zepsuć komuś jego najpiękniejszy dzień życia. Wiedza zawsze się przydaje, dlatego jeszcze raz wielkie dzięki za wszystkie rady

    Wysłane z mojego GT-N7100 przy użyciu Tapatalka
    Pozdrawiam Dawid

    DropBox DODATKOWE 500 MB

  3. #23

    Domyślnie

    Wiedza to jedno, a doświadczenie - drugie. Na początku będziesz się stresował - tak jak pisał RadekS.
    Im więcej takich ślubów tym większa wprawa!

  4. #24

    Domyślnie

    Najwazniejsze i tak jest doświadczenie. Sam to zauwazyłem po sobie.

  5. #25

    Domyślnie

    Za RadekS... Gdyby najlepsi mieli roboty po pachy i materace pełne keszu, nie szkoliliby sobie przyszłej konkurencji. Nikt komu idzie gładko, nie ucina gałęzi, na której siedzi.

    Koniunktura na szkolenia jest, sprzęt się sprzedaje a potem złudzenia pryskają. Zostają najlepsi oraz najlepiej ustosunkowani, pozostałym pozostaje obejść się smakiem.

    Fotografia obecnie to nie lans z dużą lufą tylko konkretny zapierdziel, samodoskonalenie, ciągła autopromocja oraz noce spędzone na obróbce.
    Ostatnio edytowane przez KaarooL ; 13-02-2014 o 20:53

  6. #26

    Domyślnie

    To nie wiecie czemu ? Przecież w obecnym świecie najlepiej sprzedają się marzenia
    Myśmy z Panem Cieniem mieli pomysł aby kupić sobie Nikoniarze.pl i sprzedawać marzenia o tym, że a) każda dziewczyna może być modelką b) każdy chłopak może być fotografem c) wszyscy mogą trzaskać kasę na ślubniakach d) cokolwiek...
    Obecnie nie warto handlować konkretnym produktem bo za tym idzie konkretna odpowiedzialność.
    Marzenia to jest to !!

  7. #27

    Domyślnie

    Widzę wpis z przed kilku lat, ale jakże aktualny! Pięknie napisane, krótko ale dosadnie. Ilość kursów na rynku jest przeogromna Na jedno zapytanie o wolny termin fotografa ślubnego jest 200 ofert. LOL, jak żyć Wielu się wydaje że to łatwy kawałek chleba a to mnóstwo poświęconego czasu i dupogodziny wysiedziane przed monitorem...

  8. #28

    Domyślnie

    Panowie, dlaczego wszyscy chcą fotografować śluby ??? Jest tyle ciekawszych i lepiej płatnych zajęć. Można na przykład porzucić zawód weselnego kamerzysty i zostać pilotem (https://www.naszraciborz.pl/site/art/1/0/62951.html)

Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 123

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •