Close

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12
Pokaż wyniki od 11 do 19 z 19
  1. #11

    Domyślnie

    Spiritus, spokojnie, to nie żaden dziki wschód, nadal jesteśmy w Europie a Rumunia to normalny, cywiizowany kraj. Zaryzykował bym nawet stwierdzenie, że ostatni, najdalej na południowy wschód wysunięty normalny kraj, a Rumunom pod względem mentalności znacznie bliżej do nas, niż do najbliższych sąsiadów, tzn Serbów, Bułgarów czy Ukraińców. Kasę licz podobnie jak na urlop w Polsce bo ceny są podobne/trochę niższe (nie licząc typowo turystycznych rejonów jak wspomniany przeze mnie wcześniej pseudo zamek Drakuli). Jeśli chodzi o łapówki, to nie ma się czego bać, jak nie szalejesz i nie robisz niczego głupiego to nikt Cię nie zatrzyma tylko po to, żeby wysępić parę euro (co z kolei jest nagminne w sąsiedniej Bułgarii), czy dla opłacenia "tradycji", ale jak coś przeskrobiesz to co innego - wtedy bardzo chętnie dorobią sobie do pensji. Ale jak nie masz nic na sumieniu, to nie masz się czego bać. Chociaż w razie W warto mieć w portfelu kilkadziesiąt Euro (czy odpowiednik w Leiach) gdybyś coś nawet niechcąco nawywijał.
    Co do cyganów, to najgorzej jest na przejściach granicznych i w ich okolicy, ja jeździłem zawsze przez 2 przejścia: Nadlac / Nagylak (pierwsze duże miasto po rumuńskiej stronie to Arad) i Bors / Artrand (kierunek Oradea). O ile na Nadlacu była pod tym względem tragedia, w dodatku oprócz granicy pełno ich było na wlocie do Aradu (zamykane przejazdy kolejowe gdzie zawsze tworzyły się kolejki aut) ,to na Bors policja ich goniła i było stosunkowo spokojnie. Innych przejść nie znam, ale gdybyś miał wybierać spośród tych dwóch to zdecydowanie Bors. Jak sobie radzić? Nie szukać i nie nawiązywać z nimi kontaktu (wrokowego też), jak podchodzą myć szyby czy coś sprzedać to stanowczo odmawiasz - bez agresji i chamstwa, ale stanowczo i bez wdawania się w dyskusje. Jak stoisz w kolejce / korku to dobrze nie siedzieć poprzednikowi na zderzaku tylko trzymać parę metrów dystansu, jak odmowa nie pomaga to poprostu ruszasz i podjeżdżasz do przodu. Generalnie przydaje sie spokój i fizjonomia gościa który z niejednego pieca chleb jadł, jak jesteś wystraszoną panienką która boi się własnego cienia, do tego jesteś postury Małysza, nosisz okulary i krawat, to masz przechlapane A jadąc osobówką nie jest tak źle, kierowcy ciężarówek mają gorzej bo muszą stać w kolejce do wagi podczas gdy osobówki jadą bokiem. No i tak jak pisałem, najlepiej załatwić/kupić wszystko po węgierskiej stronie żeby nie stawać niepotrzebnie w okolicy przejścia granicznego i na pierwszych stacjach benzynowych.
    Wałęsające się bezpańskie psy rzeczywiście można spotkać, ale raczej nie w dziczy, tylko w okolicach miast, stacji benzynowych i parkingów, czyli tam, gdzie łatwo wyżebrają o coś do jedzenia. Nie ma co popadać w paranoję i zbroić się w gazy itp. Chociaż można się zdziwić - ja kiedyś stając w nocy na siku na jakimś nieoświetlonym placyku przy drodze o mało nie dostałem zawału po wyjściu z samochodu, kiedy zorientowałem się że stoję w samym środku śpiącej watachy kilkunastu całkiem sporych psów, które właśnie zaczęły podnosić łby i interesować się intruzem
    Z językiem tak jak u nas - większość ludzi zagadanych na ulicy w obcym języku zrobi wielkie oczy, z młodymi przeważnie dogadasz się po angielsku, ze starszymi częściej po niemiecku. Trochę angielskiego, trochę niemieckiego + "migowy" i nie zginiesz Najłatwiej mają włosi, bo te języki są do siebie bardzo podobne Jeśli chodzi o kluby i imprezy to nie pomogę, ale tak jak pisałem, to nie żaden trzeci świat. Chociaż jak ktoś jest pozbawiony instynktu samozachowawczego to i w takiej Norwegii dostanie po głowie, powiedzmy że wystarczy nie łązić tam gdzie i w Polsce byś się nie zapuszczał, nie kusić losu np zostawiając w samochodzie wartościowe rzeczy na wierzchu i będzie ok. Jeździłem do Rumunii i dalej tranzytem przez Rumunię wielokrotnie i nigdy mnie tam nic złego nie spotkało.
    D5300, Sigma 10-20 f4-5.6, Sigma 17-50 f/2.8, Tamron 70-300 VC USD, SB-700, YN RF-605N

  2. #12

    Domyślnie

    O i super
    Dzieki wielkie.

    Jak Ci sie cos jeszcze przypomni to pisz. Zawsze to latwiej o przetrwanie

    Kojarzysz moze czy sa tam parki ciemnego nieba z ciekawym widokiem i latwym dojazdem? Chcialbym zapewne zrobic zdjecie drogi mlecznej z czyms fajnym na dole.

    W Slowacji i na Wegrzech tez winieta potrzebna?
    Ostatnio edytowane przez spiritus ; 13-02-2018 o 21:30
    D500 || S17-50/2.8 || SB-600 | YN560 i trochę analogów na półce
    ZAGLĄDNIJ I WEŹ UDZIAŁ:
    >>RAWki<=>ZADANIA TEMATYCZNE<=>FOTOGRAFIA MIESIĄCA<<

  3. #13

    Domyślnie

    Byłem zawodowym kierowcą, jeździłem tam busem i ciężarówką, często z towarem o znacznej wartości, więc ze zrozumiałych względów nie interesowały mnie nieoświetlone parkingi na odludziu. W zasadzie miejscowości są oświetlone dużo słabiej niż w Polsce, zwłaszcza małe wsie często są zupełnie ciemne, a miejscami odległości pomiędzy miejscowościami całkiem spore, więc na pewno znajdziesz jakieś dobre miejsce do astrofoto. Tzw "zanieczyszczenie światłem" na pewno jest na dużo niższym poziomie niż u nas.
    Na Węgrzech i Słowacji również potrzeba winiety, koszt kilka euro za tydzień. Jedne i drugie możesz kupić nawet w kantorach przed granicą PL - SK, ale nie ma to sensu, zapłacisz 2 razy tyle co na samej granicy czy na pierwszej stacji benzynowej. Także nie panikuj i nie rób falstartu, jedź prosto na granicę PL - SK i kup tylko słowacką, potem tak samo z węgierską. Nawet jakbyś jakimś cudem nie mógł kupić na granicy, to kupisz na pierwszej stacji benzynowej. W jednym i drugim kraju płatne są głównie autostrady i ekspresówki, na Słowacji spokojnie można je omijać, ale jeśli jedziesz pierwszy raz to dla świętego spokoju wydaj te parę euro bo przegapisz znak i narobisz sobie kłopotów. Na Węgrzech niby podobnie, ale tam omijanie dróg płatnych jest zdecydowanie trudniejsze i bardziej uciążliwe. W Rumunii płatne są wszystkie drogi, winietę najlepiej kup przed granicą po węgierskiej stronie. Pewnie przed wyjazdem z Polski będziesz chciał zatankować - nie czekaj z tym do samej granicy bo będzie drogo, najlepiej zatankuj nie bliżej niż 20 - 30 km od granicy żeby nie przepłacać.
    Ostatnio edytowane przez Bruner ; 13-02-2018 o 23:07
    D5300, Sigma 10-20 f4-5.6, Sigma 17-50 f/2.8, Tamron 70-300 VC USD, SB-700, YN RF-605N

  4. #14

    Domyślnie

    Wakacje 2017- podróż Calafat-Hunedoara- Nadlac. Same pozytywne , miłe wspomnienia i zapierające dech w piersiach widoki. Rumunia to przede wszystkim kraj Unii Europejskiej i nie ma się czego obawiać. Nie ma już żadnego roamingu , w razie problemów net w telefonie.
    W naszym przypadku bardzo życzliwie nastawieni i sympatyczni ludzie. Nie mieliśmy problemu żeby dogadać się po angielsku w każdym hoteliku, restauracji , muzeum czy stacji benzynowej, którą odwiedziliśmy. Mieliśmy wrażenie , że ceny podobne jak w Polsce a może nawet troszkę niższe.
    Noclegi z góry nie planowane, raczej spontanicznie wybierane według zainteresowań i potrzeby.
    Celnicy sympatyczni. Z policją nie mieliśmy do czynienia. O żadnych łapówkach nic nie wiemy.
    Pytanie "odróżni cygana od Rumuna" świadczy raczej o całkowicie błędnym wyobrażeniu Rumunii lub niedoinformowaniu. Zdaję sobie sprawę , że na naszym podwórku w pewnym momencie dziejowym, cyganów, zwłaszcza przybyłych z tego pięknego, górzystego kraju nazywano siermiężnie i ochoczo-potocznie "Rumunami". Błąd. Po wycieczce zapewne będziesz wiedział o co mi chodzi i będziesz mile zaskoczony. Cygani owszem są i można ich rozpoznać. Miasta podobne do naszych. Może nawet troszkę czystsze a może to tylko wrażenie. Prowincja miejscami bardziej egzotyczna niż u nas . Piszę oczywiście o swojej trasie tylko. Ciekawostką architektoniczną są cygańskie pałace , które czasami konstrukcyjnie przypominają skrzyżowanie budowli Kantonu z domieszką gotyku , rokokoko i siedziby Smoczej Królowej z Games of Thrones.
    Drogi lepsze i gorsze podobnie jak i u nas . Autostrada ostatni odcinek do węgierskiej granicy.
    W górach doświadczyliśmy dróg w czasie remontu . Bardzo kręte jak to w górach. Widoki nie do opowiedzenia. Nie było mowy o wyprzedzaniu . Miejscami droga bardzo "podziobana". Podróżowaliśmy samochodem terenowym , więc nie było problemu.
    Był to okres letni. Zimą poczytałbym o tym czego można się spodziewać na drogach i jeśli bym się zdecydował postawił bym na 4x4 i dużą ostrożność.
    Piękne widoki. Warte zobaczenia i wydanych pieniędzy. W tym roku chcemy wybrać się jeszcze raz . Tym razem na dłużej i na pewno przejechać Trasę Transfogarską , która niestety nas ominęła a jest jak najbardziej warta zobaczenia jak to zostało już wspomniane przez jednego z szanownych kolegów.

    Taki tam Castelul Corvinilor

    Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	DSC_4649.jpg
Wyświetleń:	75
Rozmiar:	581,8 KB
ID:	4955
    Ostatnio edytowane przez seawolf001 ; 13-02-2018 o 23:16
    Niech myślą, co chcą, ale nie miałem zamiaru się utopić. Zamierzałem płynąć, dopóki nie utonę – a to nie to samo - Joseph Conrad.

  5. #15

    Domyślnie

    Bede jechal przez Jaroslaw albo Przemysl...zalezy skad bede znajomego musial zabrac to tam zatankuje... Pozniej az na Rumunii.

    Ciemne parkingi sa czesto obstawione przez cyganow, ze tak odradzasz?
    O co chodzi z sikaniem w krzakach? Policja czai i karze za takie cos czy mozna dostac wpiernicz?

    - - - - kolejny post - - - - - -

    Ja wiem, ze cygan i rumun to dwie rozne osoby. Jednak wiem, ze ich tam sporo (z reszta jak wszedzie...czy to Polska czy UK) i czuja sie wlasnie tam jak jakas bezpieczna mafia. Pewnie wyolbrzymiam

    4x4? Kuurde...ja tam planuje zajechac corolla 1.4
    D500 || S17-50/2.8 || SB-600 | YN560 i trochę analogów na półce
    ZAGLĄDNIJ I WEŹ UDZIAŁ:
    >>RAWki<=>ZADANIA TEMATYCZNE<=>FOTOGRAFIA MIESIĄCA<<

  6. #16

    Domyślnie

    Wiesz, jak jesteś sam, a na "pace" masz np elektronikę wartą milion zł, to stawanie na ciemnym parkingu w środku lasu nie jest najlepszym pomysłem, niezależnie od tego czy jesteś w Rumunii, Polsce, czy Niemczech. Ja stawałem zawsze na strzeżonych razem z innymi ciężarówkami, kosztowało to grosze a miałem spokojny sen.
    Pisząc nie lej po krzakach miałem na myśli tankowanie na jakichś małych, niefirmowych stacyjkach na odludziu, a nie sikanie Tankuj na porządnych sieciówkach zamiast na stacjach firmy krzak.
    4x4 CI nie potrzebne, chyba że chcesz się przeprawiać zimą przez góry poza głównymi drogami tak jak kolega pisał. Nic się nie bój, Corolla da radę. Nie bój się tak tych cyganów, trochę rozsądku i minimum ostrożności i będzie ok.
    Ostatnio edytowane przez Bruner ; 13-02-2018 o 23:29
    D5300, Sigma 10-20 f4-5.6, Sigma 17-50 f/2.8, Tamron 70-300 VC USD, SB-700, YN RF-605N

  7. #17

    Domyślnie

    Aha, jeszcze jedno - jak już mowa o górach i zimie, to można często spotkać odcinki, gdzie przy leżącym śniegu obowiązkowe są łańcuchy na koła, więc lepiej się w nie zaopatrzyć i przetrenować na spokojnie zakładanie, żeby sie nie motać jak będzie trzeba je zakładać w środku nocy i w śnieżycy przy -20 stopniach.
    D5300, Sigma 10-20 f4-5.6, Sigma 17-50 f/2.8, Tamron 70-300 VC USD, SB-700, YN RF-605N

  8. #18

    Domyślnie

    Pytałeś o termin. Jeśli chcesz przejechać całą Drogę Transfogarską, to tylko lipiec i sierpień. W pozostałych miesiącach trasa jest nieprzejezdna (zamknięty tunel) z powodu zalegającego śniegu. Tak. Trasa ta w najwyższym punkcie ma ok 2500 m. n.p.m. To jak nasze Rysy. Słowację i Węgry oblecisz bez winiety. Za Świdnikiem odbijasz na Stropkov potem Vranov n. Toplou-> Trebisov -> Slovenske Nowe Mesto (granica z Węgrami). Trasa jest w dobrym stanie, bez tirów. Potem przez Węgry lecisz na Tokaj -> Nyiregyhaze. Dalej, to już zależy, gdzie jedziesz do Rumunii. Jak na północ to Satu Mare (granica w Petea). Bez winiety to lecisz z Nyiregyhazy drogą 41 potem 49. Jak bardziej na południe, na Oradeę to z Nyiregyhazy na Debreczyn droga nr 4, potem 47 i 42. Tylko żeby nie przyszło ci jechać przez Ukrainę. Co prawda tereny są malownicze, ale trzeba mieć auto terenowe
    D7100 | S 10-20 | T 28-75 | N 50 | T 70-300 VC | strona

  9. #19

    Domyślnie

    Co do drogi Transfogaraskiej, warto sprawdzić jej dostępność przed wyjazdem. Ja byłam tam we wrześniu (połowa mniej więcej) i bez problemu była dostępna. Jeśli nie ma załamania pogody, jest otwarta dłużej niż tylko lipiec i sierpień. Weź poprawkę na kolosalne różnice temperatur. We wrześniu w Bukareszcie było 26-28 stopni, a przy jeziorze Balea 8 i wiało wściekle.
    Znajomy miejscowy kierowca ostrzegał przed sytuacjami, kiedy ktoś ustępuje Ci pierwszeństwa, gdy teoretycznie on je ma. Jeśli robi to starszym autem, może to być próba spowodowania stłuczki.
    W delcie Dunaju byłam, ale wg mnie o ile nie chcesz przeznaczyć prawie całego dnia na rejs łodzią, nie bardzo jest tam co robić. Krajobrazy pd-wsch Rumunii są mało malownicze, bardziej płaskie i dość "nowoczesne" w porównaniu z np. Bukowiną. No właśnie, Bukowina (i Maramures) jest wg mnie przecudna. Wygląda jak Bieszczady 20 lat temu Piękne widoczki, bardzo prymitywne rolnictwo, wioseczki z domami krytymi strzechą, stogi siana. Drogi nie najlepsze, ale da się jechać osobówką. Do tego malowane urokliwe cerkwie. Bardzo mi się tam podobało.
    Z języków obcych jeszcze przydaje się francuski, sporo młodych ludzi nim włada no i jest trochę podobny do rumuńskiego, przynajmniej bardzo ułatwia czytanie wszelkich napisów.
    Z miast bardzo podobało nam się Sibiu i Sighisoara. Bukareszt też ma swoją ciekawą twarz, jeśli lubi się starą architekturę. Dzielnica ormiańska jest pełna starych domów, część z nich opuszczonych. Do zwiedzania w środku nie zachęcam, w niektórych koczują Cyganie i to nie zawsze są miłe spotkania. Kawałek starówki też jest sympatyczny na spacer. Zachwycił mnie stary cmentarz, choć często Rumuni z innych rejonów odradzają wizytę w Bukareszcie
    Z zapamiętanych ciekawych miejsc wymieniony był już Bran i Brasov, dorzucę jeszcze wąwóz Bicaz jeśli będzie na trasie, ew. Biertan.

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12

Podobne wątki

  1. Polska-Rumunia
    By Andrus in forum Sport
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 28-12-2010, 05:02
  2. Trasa Transfogaraska - Rumunia
    By sethcracow in forum Turystyka fotograficzna
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 16-08-2010, 10:03
  3. Ukraina - Rumunia
    By Franeq in forum Ludzie - portret
    Odpowiedzi: 16
    Ostatni post / autor: 15-04-2010, 09:02
  4. Jesień w Sinaii (Rumunia)
    By pgi in forum Krajobraz
    Odpowiedzi: 22
    Ostatni post / autor: 02-12-2009, 00:01
  5. Rumunia - Transylwania i Maramuresz
    By newtilus in forum Krajobraz
    Odpowiedzi: 11
    Ostatni post / autor: 14-03-2008, 01:59

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •