PDA

View Full Version : problem z gwarancją?


odii
22-05-2008, 12:11
D80 przyszedl bez podbitej gwarancji. Mam do tego fakture - czy faktura wystarczy do ewentualnej reklamacji czy musze mieć gwarancje podbita przez sprzedawce? - calość kupiona w promocji ING...

Vadim
22-05-2008, 12:23
Pytałem w ING i według ich wyjaśnień Nikon Polska honoruje czyste gwarancje z numerami sprzętu i dołączoną fakturą zakupu w ramach tej promocji, a bieg ważności gwarancji liczy się od daty sprzedaży wypisanej na fakturze.
Z tego co wiem, wszystkie zestawy sprzedawane w ramach tej promocji są dostarczane do klientów z czystymi kartami gwarancyjnymi.

Pozdrawiam

odii
22-05-2008, 12:27
super - dzięki za info :)

Optik
22-05-2008, 21:03
Ale zaraz chwila jak mogą liczyć Ci okres gwarancyjny od daty sprzedaży na fakturze, przecież masz 2 tygodnie na pełne sprawdzenie sprzętu czy wszystko działa, czy nie ma wad ukrytych itd, dopiero po tym czasie podbija sie gwarancję. Jeśli w okresie dwóch tygodni sprzęt okaże sie wadliwy winni są Ci go wymienić na sprawny.
Tak wg mnie powinno być, a nie tak jak piszesz że z datą sprzedaży.

Pozdrawiam

hackermuz
22-05-2008, 21:28
przecież masz 2 tygodnie na pełne sprawdzenie sprzętu czy wszystko działa, czy nie ma wad ukrytych itd, dopiero po tym czasie podbija sie gwarancję. Jeśli w okresie dwóch tygodni sprzęt okaże sie wadliwy winni są Ci go wymienić na sprawny.
Tak wg mnie powinno być, a nie tak jak piszesz że z datą sprzedaży.
Może i tak powinno być ale tak nie jest. Gwarancja liczy się od daty sprzedaży sprzętu. Termin dwóch tygodni wyssany z palca.

Pozdr

A jeszcze do autora wątku, jak masz dowód zakupu to looz

Polsar74
22-05-2008, 21:55
przecież masz 2 tygodnie na pełne sprawdzenie sprzętu czy wszystko działa, czy nie ma wad ukrytych itd, dopiero po tym czasie podbija sie gwarancję


Wolno zapytać skąd ten termin 2 tygodniowy Ci się wziął ?

Erie
22-05-2008, 22:01
Ale zaraz chwila jak mogą liczyć Ci okres gwarancyjny od daty sprzedaży na fakturze, przecież masz 2 tygodnie na pełne sprawdzenie sprzętu czy wszystko działa, czy nie ma wad ukrytych itd, dopiero po tym czasie podbija sie gwarancję. Jeśli w okresie dwóch tygodni sprzęt okaże sie wadliwy winni są Ci go wymienić na sprawny.
Tak wg mnie powinno być, a nie tak jak piszesz że z datą sprzedaży.

Pozdrawiam

że jak? a skąd żeś coś takiego wytrzasnął? podaj jakąkolwiek podstawę prawną do tego twierdzenia proszę, a jak jej nie ma to uprzejmie proszę o nie wypisywanie plot

pozdrawiam
Erie

hackermuz
22-05-2008, 22:08
Erie nie żebym chciał koalicje zakładać czy coś hehe ale może warto by założyć przyklejony wątek odnośnie gwarancji, ustawy itd... co by ludzie takich głupot nie wypisywali w co 3 poście dotyczącym reklamacji i tego typu spraw a i innym może by się przejaśniło i by nie wprowadzali nieświadomych w błędy?

Erie
22-05-2008, 22:12
Erie nie żebym chciał koalicje zakładać czy coś hehe ale może warto by założyć przyklejony wątek odnośnie gwarancji, ustawy itd... co by ludzie takich głupot nie wypisywali w co 3 poście dotyczącym reklamacji i tego typu spraw a i innym może by się przejaśniło i by nie wprowadzali nieświadomych w błędy?

ja już od dawna powtarzam, że w Polsce jest 40 mln domorosłych prawników, lekarzy, trenerów narciarskich, selekcjonerów piłkarskich i całej rzeszy innych specjalistów - normalnie dokotraty wszyscy we wszystkim mają :( i potem takie pierdoły wypisują jak powyżej, a najgorzej to potem mają klienci którzy prez takich nieświadomych "specjalistów" zostali wprowadeni w błąd :(, a prawda jest zwykle bolesna - NIEZNAJOMOŚĆ PRAWA NIE ZWALNIA Z JEGO PRZESTRZEGANIA

hackermuz
23-05-2008, 00:34
mój sztandarowy tekst jeszcze z czasów szkoły średniej NIEZNAJOMOŚĆ PRAWA SZKODZI

soten
23-05-2008, 03:28
dura lex, sed lex...
A jak kupiłem sprzęt przez internet i mam gwarancję podbitą zgodnie z datą sprzedaży to co....?
Gdzie te dwa tygodnie na zaznajomienie się z towarem?

Optik
23-05-2008, 07:09
A co może Wy jesteście super znawcami itd. odnośnie sprzedaży i prawa konsumenta??
Ja żadnych plot nie sieje tylko piszę prawdę, odkąd zyje było to zawsze przestrzegane tylko Wy pewnie tego nie wiecie, albo znacie to pod inną nazwą stad Wam sie wydaje że wiecie i że Jesteście wszechwiedzącymi.

A o czymś takim jak reklamacja to pewnie zapomnieliście, bo reklamacja a karta gwarancyjna to dwie różne sprawy.
Ja tu nie będę wklejał całej ustawy itd. bo to nie ma sensu, zróbcie dział na ten temat i niech każdy pisze jak to wygląda z doświadczenia.
Niezgodność towaru z umową" w miejsce "rękojmi" (http://www.powiat-wyszkowski.pl/index.php?cmd=zawartosc&opt=pokaz&id=28&lang=)

Czasami zdarza się, że idąc z reklamacją do sklepu zostajemy odesłani do producenta w celu realizacji gwarancji i sami musimy dochodzić swoich praw. Jednak ustawa o sprzedaży konsumenckiej przyznaje nam, poza możliwością skorzystania z gwarancji, tzw odpowiedzialność sprzedawcy.

Czy od gwarancji możemy mieć lepsze uprawnienie? (http://www.powiat-wyszkowski.pl/index.php?cmd=zawartosc&opt=pokaz&id=148&lang=)

Ja sie nie wymądrzam, ale bądźmy poważni a nie robicie sami pośmiewisko z ludzi, uważacie to za plotkę ok, ja nie miałem nigdy z tym kłopotów, zawsze miałem czas na to i 2 tygodnie są i możemy sie pokłócić tylko o co o to że Was "robili w bambo" bo o prawa konsumenta trzeba walczyć a nie poddawać sie.
Po za tym w Polsce obowiązuje jedno prawo, a nie że każdy sklep sobie inaczej je uwzględnia.
PORADNIK KONSUMENTA
(prawa i obowiązki konsumenta oraz sprzedawcy) (http://www.szczecin.pl/urzad/wydzialy/bmrk/poradnik.htm)

1. Co możemy reklamować?
Każdy towar zakupiony w sklepie, przez Internet, od akwizytora, zamówiony u fachowca i przez niego wykonany etc., jeśli okaże się niezgodny z umową. (o tym mówi ustawa z 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej)

2. Co to znaczy, że towar jest niezgodny z umową?
„Niezgodność z umową” to pojęcie szersze niż wcześniej używane pojęcie „wady” rzeczy. Rzecz wadliwa jest oczywiście niezgodna z umową. Oprócz tego niezgodność występuje gdy np. sprzedawca zapewniał, że towar będzie posiadał jakąś cechę, a ten jej nie posiada (batonik miał pływać w szklance mleka, a zamiast tego – tonie), lub towar nie nadaje się do celów, do których zwykle towary tego typu są używane (buty zimowe, które nie chronią przed śniegiem i chlapą).

3. Do kogo zgłaszamy reklamacje?
Za każdy towar jest odpowiedzialny jego sprzedawca, tzn. ten przedsiębiorca, którego dane znajdują się na dowodzie zakupu (paragonie, fakturze). Reklamacje składamy do sprzedawcy. Niektóre towary (RTV, AGD, komputery, samochody etc.) dodatkowo posiadają karty gwarancyjne. Wówczas za towar odpowiedzialny jest również gwarant. Jest nim najczęściej producent, czasem – importer czy dystrybutor. Jego dane znajdziemy w karcie gwarancyjnej.

4. Czy to prawda, że najpierw należy reklamować rzecz u gwaranta?
Nie. Kupujący, który ma dowód zakupu i kartę gwarancyjną, sam decyduje, czy zwróci się o usunięcie wady do sprzedawcy, czy do gwaranta. Najlepiej rozważyć wszystkie za i przeciw.

5. Jak długo możemy reklamować towar u sprzedawcy?
Sprzedawca jest odpowiedzialny za sprzedaną rzecz przez dwa lata od daty zakupu.

6. Czy to prawda, że nie reklamuje się…
…zamka w torebce, wkładki w bucie, farbującej ciało garsonki lub innych rzeczy? Nieprawda! W ustawie o sprzedaży konsumenckiej nie są wymienione towary czy części towarów, których reklamować nie można. To znaczy, że można reklamować wszystko.

7. Ile mamy czasu na zgłoszenie reklamacji do sprzedawcy?
Dwa miesiące od momentu zauważenia niezgodności towaru z umową.

8. Czego możemy żądać przy pierwszej reklamacji?
Naprawy towaru lub wymiany na nowy (taki sam, tylko niewadliwy). Wybór należy do klienta.

9. Ile czasu ma sprzedawca na rozpatrzenie reklamacji?
14 dni kalendarzowych. Jeśli w tym terminie nie ustosunkuje się do żądania klienta, oznacza to, że je uznał i jest zobowiązany je spełnić.

10. Ile czasu ma sprzedawca na naprawę lub wymianę towaru?
Ustawa nie określa dokładnie tego terminu, wskazuje jedynie, że żądanie kupującego powinno być spełnione w terminie „odpowiednim”. Sądy z reguły uznają, że naprawa nie powinna trwać dłużej niż miesiąc, licząc od daty złożenia reklamacji.

11. Co zrobić, gdy towar zepsuje się po raz drugi?
Przy kolejnej reklamacji kupujący dysponuje już pełnym pakietem uprawnień – może zażądać od sprzedawcy naprawy rzeczy, wymiany, obniżenia ceny lub zwrotu ceny. Uwaga! Zwrotu ceny można zażądać tylko wówczas, gdy wada towaru jest istotna.

12. Jaka jest tryb reklamacji u gwaranta?
O tym mówi karta gwarancyjna. To w niej znajdziemy zapisy, czego ewentualnie reklamować nie można, do czego zobowiązuje się gwarant (naprawy, wymiany czy zwrotu ceny), jak długo będzie rozpatrywana reklamacja itd. Przepisy ustaw nie uzupełniają postanowień umowy gwarancyjnej, jeśli więc gwarancja wspomina wyłącznie o naprawie towaru, nie ma podstaw, by żądać wymiany czy zwrotu ceny.

13. Czy to prawda, że kupioną rzecz można zwrócić do sklepu w ciągu kilku dni, jeśli nie jesteśmy z niej zadowoleni?
Nie. Nie ma przepisu, który zobowiązywałby sprzedawcę do przyjęcia z powrotem sprzedanego już, a niewadliwego towaru (lub do wymiany na inny). Zależy to wyłącznie od jego dobrej woli. Jeśli natomiast towar jest wadliwy, to należy go zareklamować.

14. Czy można zwrócić towar zakupiony przez internet?
Tak. Ustawa z 2002 r. o ochronie niektórych praw konsumentów pozwala konsumentom odstępować od umów zawartych na odległość (przez internet, telefon, faks itd.) i poza lokalem przedsiębiorstwa (na pokazach w restauracjach, w pracy, w domu itd.). Termin na odstąpienie od umowy to 10 dni od daty jej zawarcia. W tym czasie należy skierować do przedsiębiorcy oświadczenie na piśmie (najlepiej listem poleconym) o rezygnacji z zakupu czy usługi. Klient nie ponosi z tego tytułu żadnych kosztów. Jeśli przedsiębiorca zdążył nam już dostarczyć towar, nie wolno go używać! Najlepiej w ogóle go nie rozpakowywać – ustawa wspomina bowiem, iż towar ma być w stanie niezmienionym.

Zakup towaru i reklamacja produktu wadliwego.



Co zrobić gdy produkt okazał się wadliwy?

Należy złożyć reklamację u sprzedawcy – to on zawsze odpowiada za towar, który wydał konsumentowi. Gdy do produktu został dołączony ważny dokument gwarancyjny, dokonujemy wyboru – możemy zgłosić reklamację sprzedawcy albo gwarantowi, w zależności od tego, co uznamy za korzystniejsze dla siebie i wygodniejsze (np. serwis jest daleko, a sklep blisko). Sprzedawca nie może narzucać konsumentowi, by zaniósł towar do serwisu, skoro otrzymał gwarancję, jeśli konsument właśnie jemu chce złożyć reklamację.



Czy towar niezgodny z umową, to towar wadliwy?

Nie zawsze. Często zdarza się, że to, co otrzymaliśmy od sprzedawcy, znacznie odbiega od naszych oczekiwań: telewizor nie ma funkcji, które są opisane w instrukcji obsługi, jogurt jest nieświeży pomimo tego, że nie upłynął jeszcze termin przydatności do spożycia, meble zrobione przez stolarza mają inny kolor niż ustalony w zamówieniu, kupiona w komisie pralka nie nadaje się do prania. W każdym z tych przypadków mamy do czynienia z towarem niezgodnym z umową, choć nie zawsze wadliwym, co i tak uprawnia nas do składania reklamacji.

Niezgodność towaru z umową jest pojęciem szerokim i dotyczy nie tylko wady towaru, ale też braku właściwości, cech określonych w umowie, braku zgodności z opisem, wzorem czy próbką.

Jeżeli uzgadnialiśmy ze sprzedawcą lub usługodawcą cechy towaru, np. zleciliśmy szewcowi uszycie butów do tańca na skórzanej podeszwie, w kolorze bordowym, w fasonie określonym we wzorniku, to znaczy, że właściwości towaru zostały indywidualnie uzgodnione. W takim przypadku dostarczony nam towar będzie niezgodny z umową, gdy nie będzie odpowiadał opisowi, wzorowi czy próbce, a także gdy okaże się, że nie nadaje się do celu określonego przy zawarciu umowy, tzn. do tańca. Może się zdarzyć, że szewc, jako fachowiec, uprzedzał nas, że nie jest możliwe wykonanie wymyślonych przez nas butów z takiego materiału, jaki wybraliśmy, i zastrzegł to w dniu zawarcia umowy, a mimo to zdecydowaliśmy się na ich zamówienie. Wtedy nie będzie za nie odpowiadał.

Jeżeli dokonaliśmy zakupu, wybierając towar z półki, bez negocjacji ze sprzedawcą, to nie uzgodniliśmy z nim indywidualnie właściwości towaru, np. kupiliśmy buty, które nam się spodobały w sklepie. Taki towar jest niezgodny z umową, gdy nie nadaje się do celu, do jakiego jest zwykle używany, oraz właściwości towaru nie odpowiadają właściwościom cechującym towar tego rodzaju, np. w butach do gry w piłkę nożną urywają się korki. Niezgodny z umową będzie także towar, który został nieprawidłowo zamontowany i uruchomiony, jeżeli czynności te zostały wykonane w ramach umowy sprzedaży przez sprzedawcę lub przez osobę, za którą ponosi on odpowiedzialność. Jeżeli samodzielnie zamontujemy lub złożymy produkt, ale według instrukcji otrzymanej wraz z nim, a będzie on działał nieprawidłowo, można uznać, że towar jest niezgodny z umową. To pojęcie niezgodności, mimo że bardziej skomplikowane niż „wada”, jest naprawdę lepsze. Towar może być bez wad, ale kupiliśmy go pod wpływem zapewnień sprzedawcy lub producenta (np. umieszczonych na opakowaniu), a okazało się, że zostaliśmy wprowadzeni w błąd, bo nie ma on cech, o które pytaliśmy i na których nam zależało. Niezależnie od tego czy właściwości towaru były przez nas ze sprzedawcą uzgodnione, czy nie, towar będzie niezgodny z umową również wtedy, gdy nie odpowiada oczekiwaniom opartym na składanych publicznie zapewnieniach sprzedawcy, producenta lub jego przedstawiciela. Szczególne znaczenie mają zapewnienia wyrażone w oznakowaniu towaru lub reklamie, odnoszące się do właściwości towaru, w tym także termin, w jakim te właściwości towar ma zachować. Często zapewnienia reklamowe producenta znaleźć można jedynie w różnych pisemkach, ulotkach, nalepkach na towarze. Warto je zachować, szczególnie gdy produkt ma większą wartość. W razie reklamacji będziemy mogli się powołać na konkretne obietnice.

Ustalenie, czy niezgodność towaru z umową istniała w chwili zakupu, jest bardzo istotne, gdyż sprzedawca nie odpowiada za nią, gdy powstała z naszej winy. Na przykład jogurt okazał się nieświeży, bo był źle przez nas przechowywany, mimo podanej na opakowaniu informacji o temperaturze przechowywania, buty rozkleiły się, bo używaliśmy ich jako kaloszy, bluzka zmieniła kolor, bo została uprana w środku wybielającym.

Sprzedawca nie będzie ponosił odpowiedzialności za zapewnienia zawarte w reklamie lub oznakowaniu towaru, jeżeli wykaże, że ich nie znał ani – oceniając rozsądnie – znać nie mógł (bo powołujemy się np. na zagraniczną reklamę telewizyjną). Zapewnienia w reklamie nie będą też podstawą do złożenia przez nas reklamacji, gdy ich treść została sprostowana przed zawarciem umowy sprzedaży.



Ile czasu obejmuje gwarancja?

Często, kupując towar, otrzymujemy od sprzedawcy dokument gwarancyjny. W przypadku ujawnienia się wady wydaje nam się, że jest to jedyna podstawa do dochodzenia roszczeń i tylko od gwaranta.

W rzeczywistości jednak mamy prawo reklamować towar przede wszystkim u sprzedawcy, który ponosi odpowiedzialność ustawową (z mocy prawa) za sprzedany nam towar.

Z gwarancją mamy do czynienia w przypadku, gdy do produktu sprzedawca wydaje dokument (kartę gwarancyjną) wystawiony przez siebie albo np. przez producenta. Gwarancja może być udzielona również poprzez oświadczenie zawarte w reklamie. Wystawienie gwarancji nie jest obowiązkowe. Jeżeli do produktu załączono jednak gwarancję, to jest to dodatkowe uprawnienie i tylko od nas zależeć będzie czy z niego skorzystamy w momencie składania reklamacji. Nie mamy jednak takiego obowiązku. W gwarancji powinny być umieszczone pewne informacje, by była ona ważna, to znaczy: nazwa i adres gwaranta lub jego przedstawiciela w Polsce, czas trwania i terytorialny zasięg ochrony gwarancyjnej a przede wszystkim obowiązki gwaranta i uprawnienia kupującego, gdyby towar okazał się wadliwy. Jeżeli dokument gwarancyjny nie zawiera obowiązków gwaranta, takiego oświadczenia nie uważa się za gwarancję, np. napis na opakowaniu „5 lat gwarancji”. Prawo nie narzuca czasu trwania gwarancji, wobec czego gwarant może określić go według swego uznania.



Czy sprzedawca ma obowiązek wymienić wadliwy produkt?

Mamy prawo domagać się od sprzedawcy nieodpłatnej naprawy towaru albo wymiany. Wybór należy do nas, nie do sprzedawcy. Dopóki jest możliwa wymiana albo naprawa, nie możemy żądać zwrotu pieniędzy za wadliwy towar. Jeżeli wymiana nie jest możliwa, pozostaje nam naprawa. Zgłoszone przez nas żądanie stanowi zobowiązanie dla sprzedawcy. Nie może on zatem sam zadecydować, że zamiast wymiany towaru na nowy naprawi go bez naszej zgody. Sprzedawca nie będzie musiał wymieniać towaru na nowy tylko wtedy, gdy nie jest to możliwe albo wymaga nadmiernych kosztów i sprzedawca to udowodni.

Zwrotu pieniędzy możemy domagać się tylko wtedy, gdy niezgodność towaru z umową jest istotna i wystąpi choć jedna z następujących sytuacji:

• sprzedawca nie jest w stanie doprowadzić towaru do stanu zgodnego z umową poprzez wymianę ani naprawę, bowiem jest to niemożliwe lub wymaga nadmiernych kosztów;

• naprawa albo wymiana nie została wykonana przez sprzedawcę w odpowiednim czasie;

• naprawa albo wymiana naraża kupującego na znaczne niedogodności.

Oznacza to, że zwrotu pieniędzy od razu, bez żądania najpierw wymiany albo naprawy, możemy domagać się tylko w przypadku, gdy wymiana albo naprawa narażałyby nas na znaczne niedogodności. Gdy niezgodność towaru z umową nie jest istotna, możemy jedynie żądać obniżenia ceny.



W jakim terminie możemy zgłaszać reklamacje?

W ciągu dwóch lat od wydania nam rzeczy możemy sprzedawcy zgłaszać reklamację.

Należy jednak pamiętać, że w przypadku stwierdzenia wady musimy zgłosić reklamację najpóźniej w ciągu dwóch miesięcy. Przekroczenie tego terminu spowoduje utratę uprawnień (sprzedawca nie będzie ponosił odpowiedzialności). Radzimy zgłaszać reklamację na piśmie, aby w razie wątpliwości wykazać fakt zawiadomienia sprzedawcy.

W przypadku zakupu rzeczy używanej kupujący i sprzedawca mogą skrócić do roku termin, w który sprzedający odpowiada za towar.

Sprzedawca nie może w umowie zawartej z nami napisać, że nie będzie odpowiadał za towar bądź w jakikolwiek sposób tę odpowiedzialność ograniczyć. Również my nie możemy zwolnić sprzedawcy z tej odpowiedzialności, pisząc, że wiemy o wszelkich niezgodnościach towaru z umową.



Co napisać w reklamacji?

Aby reklamacja była skuteczna, muszą się w niej znaleźć podstawowe informacje: data zgłoszenia, określenie sprzedawcy i kupującego, określenie towaru, który jest niezgodny z umową oraz opisanie tych niezgodności (wad) i co wybieramy – nieodpłatną naprawę czy wymianę.



Jakiego terminu powinien dotrzymać sprzedawca przy załatwianiu reklamacji?

Ma obowiązek ustosunkować się do naszej reklamacji w terminie 14 dni kalendarzowych, liczonych od dnia następnego po dniu, w którym ją złożyliśmy. Nieudzielenie odpowiedzi w tym terminie oznacza uznanie reklamacji. Powinna być wtedy załatwiona tak, jak napisaliśmy w dokumencie reklamacyjnym. Nie jest jednak powiedziane, w jaki sposób mamy otrzymać odpowiedź, dlatego należy to ustalić i zapisać w dokumencie reklamacyjnym. Czas na udzielenie odpowiedzi przez sprzedawcę nie oznacza, że towar w tym właśnie czasie będzie naprawiony lub wymieniony. Często jest to pole konfliktów między sprzedawcami i konsumentami, bo przepisy nie są wystarczająco precyzyjne.



Czy możemy reklamować produkty zakupione na wyprzedaży, w promocji lub przecenione?

Reklamować można każdy towar, który jest niezgodny z umową. Obniżenie ceny towaru z powodu promocji lub wyprzedaży nie wyklucza możliwości reklamowania go, został przecież kupiony jako pełnowartościowy, bez wad, tyle że okazyjnie, bo taniej. Inaczej będzie, gdy powodem obniżenia ceny jest jakaś wada towaru, o której wiedzieliśmy. W takim przypadku nie można zgłaszać do sprzedawcy tej wady, o której nas poinformował, ale inne tak.



Czy możliwy jest zwrot produktu do sklepu?

Niestety sprzedawca nie ma obowiązku przyjąć od nas produktu, bo rozmyśliliśmy się, nie ma też obowiązku oddać nam pieniędzy. Zależy to od jego dobrej woli. Na szczęście wiele sklepów dobrowolnie zobowiązuje się, że zwróci nam pieniądze, jeśli zrezygnujemy z zakupu w określonym przez sklep terminie. Należy to jednak sprawdzić jeszcze przed zakupem i dowiedzieć się dokładnie, jakie są warunki zwrotu, a przede wszystkim czy sklep zwróci nam pieniądze, czy tylko zgodzi się na wymianę produktu na inny w tej samej cenie.

Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego z dnia 27 lipca 2002 r. (Dz.U. z 2002 r. Nr 141, poz. 1176 ze zm.)

I nie myślcie że na Was naskakuję po prostu nie lubię jak ktoś kogoś osmarowuje na forum a Sam dokładnie nie zna tematu, tylko jak taka mysz pisze bo inni piszą.

Pozdrawiam

Erie
23-05-2008, 07:56
OPTIK GDZIE SĄ TE DWA TYGODNIE NA PODBICIE GWARANCJI W TYM AKCIE PRAWNYM? wybacz duże litery ale może teraz do Ciebie dotrze że pierdoły opowiadasz - "pozajączkowały" Ci się różne rzeczy wycięte z tej ustawy, bądź facetem z jajami i przyznaj sie, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem a nie ośmieszaj się.

14 dni ma sklep na rozpatrzenie reklamacji która potem może być załatwiona w rok, w dzień, w pięc sekund), nie ma żadnej innej wzmianki o tym terminie, więc pytam ponownie skąd wytrzasnąłeś te 14 dni.

hackermuz
23-05-2008, 10:56
optik, takie bzdety wypisujesz z tymi dwoma tygodniami, że tylko ludziom wode z mózgu robisz...może gdzieś Ci to respektowali bo sami prawa nie znali ewentualnie sklepy miały takie wewnetrzne regulaminy, Erie pracuje w handlu ja pracowałem bo popierdzieliłem przez upierdliwych klientów, nieraz sklepy dają możliwość sprawdzenia sprzętu i wtedy mówią żeby przyjść podbić gwarancję, ale żaden zapis w aktach prawnych do tego sprzedawcy nie zmusza. Jest jeszcze 10 dni na zwrot towaru zakupionego wysyłkowo i tyle. Jeszcze jedno nie musisz nam przypominać, że jest ustawa, że jest gwarancja producenta itd. my chłopie doskonale o tym wiemy oraz jakie są plusy i minusy jednego i drugiego. Szkoda, że jeszcze nie trafiłeś na osobę która by Cie wyśmiała w sklepie jak byś jej powiedział, że masz 14dni na sprawdzenie sprzętu, chciałbym to widzieć, może jestem uszczypliwy ale jakoś tak jest, że nowi zawsze są najmądrzejsi...
W tym wszystkim tak na dobrą sprawę wcale nie chodzi o to żeby pokazać kto się "zna" chodzi o to, żeby inni forumowicze nie czytali głupot i co gorsza w nie uwierzyli

MarzycielPL
23-05-2008, 11:31
Pracuje w handlu od kilku lat i jakis dwoch tygodniach po ktorych nazlezy podbic gwarancje nigdy nie slyszalem a dodatkowo zycie mnie nauczylo ze odbijam klientowi przy zakupie karte i prosze go o podpis na niej. Wiekszosc sprzetu o ile nie wszystkie maja miejsce na podpis klienta.

odii
23-05-2008, 12:09
cytat ze strony bakujesz...: " W celu realizacji gwarancji należy dostarczyć wraz z aparatem
lub obiektywem kartę gwarancyjną ogólnoeuropejską oraz dowód
zakupu dokonanego w ramach programu bankujesz-kupujesz.
Na druku gwarancji produktów dostarczanych w ramach programu
bankujesz-kupujesz nie jest wymagana pieczęć sprzedawcy."


i też gdzies wyczytałem że 12 miesięcy od daty wystawienia faktury...

Dziękuje wszystkim za pomoc..

Erie
23-05-2008, 12:11
problem Odiiego rozwiązany, więc zamykam wątek